Reklama

Reklama

Dziewczynka zaatakowana przez psa. Na pomoc ruszył taksówkarz

Agresywny pies rzucił się na 11-letnią dziewczynkę. Dziecku pomógł taksówkarz i przechodzień. Właściciel czworonoga uciekł z miejsca zdarzenia - informują media. 11-latka trafiła do szpitala z licznymi pogryzieniami.

Wypadek wydarzył się około godziny ósmej rano we wschodnim Londynie. Agresywny pies podczas spaceru z właścicielem zaatakował stojące na chodniku dziecko - przekazał "Daily Mirror". 

Właściciel psa nie potrafił zapanować nad własnym czworonogiem, kiedy zwierzę gryzło dziewczynkę. Na pomoc ruszyły osoby, które zauważyły całe zdarzenie. 

Jedną z nich był taksówkarz, który gdy tylko zobaczył co się dzieje, wyskoczył z kijem bejsbolowym z zaparkowanego samochodu i ruszył na pomoc. Podbiegł do psa i zaczął bić zwierzę, aby zniechęcić je do ataku. Do pomocy przyłączyła się także inna osoba, przypadkowy przechodzień.

Reklama

W tym czasie właściciel próbował bezskutecznie odciągnąć zwierzę od dziewczynki. Chwilę potem porzucił swojego czworonoga i oddalił się z miejsca.

Po jakimś czasie pies, w wyniku uderzeń, zrezygnował z ataku i uciekł.

Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji osób postronnych dziecko uratowano. 11-latka została odtransportowana do szpitala. Jej stan nie zagraża życiu, ale ma liczne pogryzienia.

"To przechodnie uratowali dziecko"

"11-latka została okaleczona w wyniku ataku agresywnego psa" - przekazała gazeta na Twitterze.

Rzecznik policji poinformował, że służby wezwano na miejsce o 8:30. - To postronni ludzie uratowali to dziecko - powiedział. Dodał, że właściciel psa opuścił miejsce przed przybyciem policji.

- W tej chwili nie przeprowadziliśmy żadnych aresztowań. Dochodzenie jest w toku - podsumował rzecznik.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy