Reklama

Reklama

Dwulatek uwięziony pod ziemią zmarł. Wydobyto ciało

Nie żyje dwulatek, który wpadł do opuszczonego odwiertu w indyjskiej prowincji Tamil Nadu. Ciało chłopca zostało wydobyte na powierzchnię we wtorek, o czym poinformowały zagraniczne media.

Chłopiec wpadł do upuszczonego odwiertu w miniony piątek, podczas zabawy. Początkowo zatrzymał się na głębokości około 8 metrów. Niestety ześlizgnął się po stromej ścianie i znalazł się 30 metrów pod ziemią - podaje "Sky News". 

Odwiert, w którym przebywało dziecko, ma w sumie 180 metrów głębokości. 

Ratownicy próbowali dostać się do chłopca, który - jak początkowo udało się ustalić - żył, choć stracił przytomność. By dostać się do dwulatka, ekipa wydrążyła równoległy odwiert. Akcję jednak utrudniały twarde skały, które finalnie spowodowały awarię urządzenia.

Reklama

Kiedy ratownikom udało się dotrzeć do dziecka, okazało się, że nie żyje.

Zwłoki chłopca zostały przewiezione we wtorek do rządowego szpitala na sekcję. Po jej zakończeniu ciało syna odebrali rodzice.

Mieszkańcy Indii apelują do rządu, aby podobne odwierty były odpowiednio zabezpieczone. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy