Reklama

"Druzgocąca śmierć" policjanta. Zatrzymał auto do kontroli

Zastępca szeryfa w południowej Kalifornii został zastrzelony podczas zatrzymania do kontroli jednego z pojazdów. Choć nie wiadomo, co było przyczyną zatrzymania, policja ustaliła, kim był sprawca morderstwa. Okazało się, że 44-latek miał "bogatą historię kryminalną".

Do zdarzenia doszło w czwartek po południu. Około godz. 14:00 zastępca szeryfa w Riverside w Kaliforni został zastrzelony podczas zatrzymania jednego z pojazdów. Do zdarzenia miało dojść, gdy 32-letni Isaiah Cordero, funkcjonariusz z ośmioletnim doświadczeniem, zbliżył się do pickupa, którego chciał skontrolować. Wtedy rozległy się strzały. 

Morderstwo podczas kontroli drogowej

Mieszkańcy próbowali pomóc postrzelonemu, dopóki na miejsce nie przybyło pogotowie ratunkowe i służby. - Obrażenia był jednak na tyle ciężkie, że mojego zastępcy nie udało się uratować - mówił podczas konferencji prasowej szeryf Chada Bianco.

Reklama

Policyjny pościg

Jak podały władze, chwilę po dramatycznym wydarzeniu za podejrzanym ruszyła obława. Jego pickupa zauważono w hrabstwie San Bernardino. Próbował zgubić policję na autostradach, potem zawracając do Riberside. Wyścig zakończył się, gdy jego pojazd zderzył się z innymi samochodem. 

Ścigany zaczął strzelać do funkcjonariuszy. Wtedy policja zastrzeliła go. Mężczyzna został zidentyfikowany jako William Shae McKay, który miał "bogatą historię kryminalną", sięgającą wydarzeń sprzed 2000 roku. Wśród zarzucanych czynów znalazły się porwanie, rabunek, wielokrotne napady z bronią.   

"Z ciężkim sercem ogłaszamy druzgocącą śmierć zastępcy Isaiaha Cordero, który zginął na służbie dzisiejszego popołudnia" - żegna Cordero Departament Szeryfa w Riverside.

"Nasz Departament chciałby podziękować społeczności i naszym sojuszniczym agencjom za okazane wsparcie podczas tej tragedii" - dodano.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: morderstwo | szeryf | policja | Kalifornia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy