W skrócie
- Andy Burnham, otwiera się w nowym oknie został zwycięzcą wyborów uzupełniających do Izby Gmin, co daje mu możliwość ubiegania się o przywództwo w Partii Pracy i stanowisko premiera Wielkiej Brytanii.
- W Partii Pracy narasta bunt przeciwko Keir Starmerowi. Rezygnację złożyło dwóch ministrów, a około 100 deputowanych zaapelowało o ustąpienie premiera.
- Keir Starmer deklaruje, że nie zamierza ustępować ze stanowiska, a formalna procedura wyboru nowego lidera jeszcze się nie rozpoczęła.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W wyborach uzupełniających w niewielkim okręgu Makerfield w północnej Anglii Andy Burnham zdobył prawie 10 tys. głosów więcej niż Robert Kenyon, kandydat antyimigracyjnej partii Reform UK Nigela Farage'a. Frekwencja wyniosła blisko 59 proc.
Burnham zrezygnuje ze stanowiska burmistrza Greater Manchester na rzecz mandatu parlamentarnego Partii Pracy.
Popularny wśród szeregowych członków ugrupowania Burnham nie ukrywał, że chce stawić czoła Keirowi Starmerowi i wszcząć procedurę głosowania nad ewentualną zmianą lidera. - Chciałbym do niego dołączyć - mówił na początku czerwca w BBC o wyścigu do fotela lidera partii i kraju.
Bunt w Partii Pracy. Coraz więcej głosów przeciw premierowi
Od dłuższego czasu w Królestwie trwa kryzys rządowy. Słabe wyniki w sondażach oraz niekorzystne rezultaty w wyborach lokalnych w Anglii i wyborach do parlamentów Walii i Szkocji sprawiły, żeKeir Starmer mierzy się z buntem we własnej partii.
O rezygnację premiera zaapelowało około 100 deputowanych Partii Pracy, ze stanowiska odszedł minister zdrowia Wes Streeting, a kryzys pogłębił się, gdy do dymisji niespodziewanie podał się także John Healey, minister obrony, dotąd uważany za sojusznika Starmera.
Burnham, powszechnie uważany za jednego z najpopularniejszych polityków lewicy w kraju, nie mógł jednak rzucić wyzwania premierowi od razu. Dla burmistrza Greater Manchester droga na Downing Street wiodła przez Makerfield, bo zasady Partii Pracy mówią, że szefem ugrupowania może być tylko poseł.
Pierwszym krokiem musiało więc być dostanie się do Izby Gmin. Burnham nakłonił dotychczasowego posła z Makerfield, Josha Simmonsa do rezygnacji z mandatu, co skutkowało rozpisaniem wyborów uzupełniających.
Wielka Brytania. Keir Starmer nie zamierza rezygnować z funkcji premiera
Formalnie procedura wyłonienia ewentualnego nowego lidera laburzystów, a co za tym idzie premiera, jeszcze się nie rozpoczęła. By do tego doszło 81 posłów Partii Pracy musi się podpisać pod kontrkandydaturą.
W ostatnich dniach premier Starmer powtórzył kilkukrotnie, że nie ma zamiaru odchodzić. Obecny szef rządu miałby prawo brać udział w wyścigu, choć część polityków Partii Pracy przewidywała, że dostanie się Burnhama do Izby Gmin sprawić może, że urzędujący premier dojdzie do wniosku, że nie ma szans i ostatecznie skończy się na "koronacji" Burnhama.
Wybory w okręgu Makerfield po raz pierwszy odbyły się w 1983 roku. Od tego czasu zawsze wygrywali je labourzyści.














