Reklama

Reklama

Drezno: Skradziono trzy bezcenne komplety biżuterii

Łupem złodziei, którzy obrabowali słynną galerię sztuki „Zielone Sklepienie” w Dreźnie, padły trzy bezcenne zestawy biżuterii z początku XVIII wieku, wysadzane brylantami, rubinami i szmaragdami.

Policja i władze muzeum poinformowały w poniedziałek, że monitoring zarejestrował dwóch mężczyzn, włamujących się do drezdeńskiej galerii sztuki przez zakratowane okno. Złodzieje otworzyli tylko jedną gablotę, zabierając znajdujące się tam zestawy barokowej biżuterii, zdobionej dziesiątkami brylantów, szmaragdów i rubinów.

Dyrektor muzeum w Dreźnie Marion Ackerman odmówiła oszacowania dokładnej wartości skradzionych przedmiotów, mówiąc, że biżuteria miała "nieocenioną wartość kulturową i historyczną". Podkreśliła również, że nie można szacować wartości precjozów, ponieważ nie da się ich sprzedać. Zrabowane przedmioty określiła mianem "bezcennych". 

Reklama

- Te kosztowności mają ogromną wartość kulturową - powiedział z kolei Dirk Syndram, historyk sztuki i dyrektor "Zielonego Sklepienia". 

- To niemal światowe dziedzictwo kulturowe. Nigdzie indziej nie ma kolekcji biżuterii w tej formie, jakości i liczbie - podkreślił.

Zgłoszenie wpłynęło tuż przed 5 rano

Do włamania do drezdeńskiego pałacu, gdzie od czasów Augusta Mocnego wystawiana jest słynna kolekcja klejnotów, doszło w poniedziałek nad ranem. 

- Zgłoszenie otrzymaliśmy tuż przed godziną 5, policja przybyła na miejsce w ciągu kilku minut - poinformowały służby.

"Bild" podał, że złodzieje przed wejściem na teren pałacu podpalili skrzynkę transformatorową, co odcięło dopływ prądu i wyłączyło alarm. Policjanci utworzyli już specjalny zespół śledczy, który zajmie się tropieniem sprawców.Niemieckie media donoszą, że straty mogą być liczone w setkach milionów euro.

Najcenniejszy z diamentów bezpieczny

Galeria "Zielone Sklepienie" to część skarbca znajdującego się na zamku w Dreźnie. Elektor saski i król Polski August II Mocny kazał w latach 1723-1729 przebudować skarbiec i udostępnić jego zasoby publiczności. Zgromadzone są tam, należące do króla, dzieła sztuki jubilerskiej i złotniczej, obiekty z kości słoniowej, kamieni i drogocenne brązy.

Jak informuje Reuters, w momencie włamania w zamku nie było jednego z najcenniejszych i najsłynniejszych skarbów - 41-karatowego drezdeńskiego zielonego diamentu. Został on wypożyczony do nowojorskiego Metropolitan Museum of Art. Jest to największy znany zielony diament świata.

"Okradziono nas - mieszkańców Saksonii"

Reagując na informacje o włamaniu, premier landu Saksonia Michael Kretschmer powiedział, że nie da się zrozumieć historii Saksonii bez "Zielonego Sklepienia". 

- Okradziono nie tylko Państwowe Zbiory Sztuki, ale i nas - mieszkańców Saksonii - stwierdził.

- Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby odzyskać skradzione skarby i schwytać sprawców - powiedział Roland Woeller, minister spraw wewnętrznych Saksonii.

Skarby z "Zielonego Sklepienia" przetrwały naloty bombowe aliantów podczas drugiej wojny światowej, zostały jednak wywiezione przez Związek Radziecki jako łupy wojenne. Do Drezna powróciły w 1958 roku.

AP,Reuters/kam/Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy