Światowa Organizacja Zdrowia wezwała do zwiększenia wsparcia zwalczania epidemii wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga.
Dwa i pół miesiąca po ogłoszeniu wybuchu epidemii eboli sytuacja we wschodniej części DRK jest bardziej dramatyczna niż kiedykolwiek - alarmuje organizacja Lekarze bez Granic.
Epidemia rozprzestrzenia się w bezprecedensowym tempie. - Jest najszybciej rozprzestrzeniającą się epidemią eboli w historii - podkreśla Draginja Nadaždin, dyrektorka generalna Lekarzy bez Granic w Polsce.
Epidemia eboli w DRK. Liczba ofiar rośnie
Amerykańska agencja rządowa ds. zdrowia publicznego (Centers for Disease Control and Prevention, CDC) podała, że do tej pory odnotowano 3802 potwierdzonych przypadków zachorowań. Oznacza to największą epidemię eboli, jaką kiedykolwiek odnotowano w DRK, przewyższającą epidemię z 2018 roku. Zmarło 1707 osób.
Jak podkreślają Lekarze bez Granic, epidemia nie wykazuje żadnych oznak spowolnienia.
- Jest to bezprecedensowa sytuacja. Mamy do czynienia z rozległą epidemią w niezwykle złożonym i trudnym środowisku - mówi Draginja Nadaždin.
Podkreśla, że w ciągu lipca liczba zachorowań wzrosła trzykrotnie, podczas gdy liczba zgłoszonych zgonów wzrosła ponad pięciokrotnie.
- W kilku obszarach osiągnięto niezaprzeczalny postęp, na przykład w zakresie rozbudowy potencjału laboratoryjnego. Nadal jednak istnieją poważne wyzwania, które zagrażają opanowaniu epidemii. Dotyczy to diagnostyki, nadzoru, śledzenia kontaktów z osobami zarażonymi, czy też zaangażowania społeczności w zwalczanie epidemii - dodaje Nadaždin.
Afryka walczy z Ebolą
Według Nadaždin do walki z epidemią w DRK konieczne jest pilne zwiększenie skali działań, zwłaszcza poza obszarami miejskimi. - Sytuacja pozostaje niejasna i szybko się zmienia - podkreśla.
Badania i nadzór nie docierają do odległych obszarów, co opóźnia wykrywanie i potwierdzanie przypadków. Utrudnia to także pełne zrozumienie dokładnego zasięgu epidemii.
- Konflikt zbrojny i ograniczenia logistyczne utrudniają dostęp - zarówno zespołom Lekarzy bez Granic próbującym dotrzeć do społeczności, jak i samym społecznościom starającym się uzyskać dostęp do opieki. Jednocześnie chronicznie niedofinansowane placówki ochrony zdrowia oraz słabe środki zapobiegania i kontroli zakażeń ograniczają możliwość bezpiecznego postępowania w przypadku zachorowań - wyjaśnia.
Wirus Ebola. Ryzyko pojawienia się w Europie
Pojedyncze przypadki pojawienia się wirusa Ebola w Europie są możliwe, ale ryzyko powstania dużej epidemii w Europie pozostaje niskie - wskazują WHO oraz Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).
- Wciąż zalecamy śledzenie komunikatów MSZ, a także informacji publikowanych przez GIS i mapy zagrożeń zdrowotnych na świecie - mówił Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski podczas briefingu prasowego.
Epidemia eboli w Afryce. Największe ognisko choroby
Lekarze bez Granic prowadzą siedem ośrodków leczenia eboli oraz ponad 15 oddziałów izolacyjnych w Ituri, Kiwu Północnym, Kiwu Południowym i Tshopo, o łącznej liczbie ponad 480 łóżek. Od początku epidemii zespoły Lekarzy bez Granic przyjęły ponad 1 362 pacjentów, w tym 554 potwierdzone przypadki.
Wirus Ebola przenosi się na ludzi od dzikich zwierząt. Następnie rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami, narządami lub innymi płynami ustrojowymi zakażonych osób, a także z powierzchniami i przedmiotami (np. pościelą, odzieżą) zanieczyszczonymi tymi płynami.
Wirus wywołuję ciężką, często śmiertelną chorobę.
Ognisko choroby wywołanej wirusem Ebola w Afryce Zachodniej w latach 2014-2016 było największym i najbardziej złożonym ogniskiem tej choroby od czasu odkrycia wirusa w 1976 r.
Anna Nicz
Chcesz porozmawiać z autorką? Napisz: anna.nicz@firma.interia.pl
















