"Pentagon, zaniepokojony niskimi zapasami broni, jakie Stany Zjednoczone będą miały pod ręką w związku z potencjalnym przyszłym konfliktem z Chinami, wzywa swoich dostawców rakiet do podwojenia, a nawet czterokrotnego zwiększenia tempa produkcji w zawrotnym harmonogramie" - przekazał "Wall Street Journal" w poniedziałek.
Według źródeł wezwanie do przyspieszenia produkcji broni odbyło się w trakcie serii spotkań na wysokim szczeblu między szefami Pentagonu i wyższymi przedstawicielami kilku amerykańskich producentów rakiet.
Media: Pentagon naciska na szybszą produkcję broni
W sprawę zaangażowany ma być zastępca sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych Steve Feinberg. Źródła "Wall Street Journal" podają, że co tydzień kontaktuje się z kierownictwem niektórych firm, by omawiać prace.
"Przywódcy wojskowi wzywają wykonawców do zwiększenia produkcji 12 rodzajów broni krytycznej" - przekazał "Wall Street Journal".
Agencja Reutera przekazała, że w sprawie doniesień medialnych usiłowała skontaktować się z Pentagon. Do tej pory nie otrzymała odpowiedzi.
USA. Tajne spotkanie generałów. Wśród obecnych Donald Trump
W ubiegłym tygodniu pojawiły się medialne doniesienia, że sekretarz wojny USA Pete Hegseth wezwał do bazy w Quanatico setki czołowych dowódców amerykańskich sił zbrojnych z całego świata na nadzwyczajne spotkanie. "Washington Post" przekazywał, że zaproszenie dostali wszyscy dowódcy w randze generała brygady (lub jego odpowiednika w marynarce wojennej) lub wyższym, również ci stacjonujący w Europie, na Bliskim Wschodzie i w regionie Indo-Pacyfiku, czyli blisko 800 osób.
Pierwotnie nie podano przyczyny wydarzenia, co wywołało obawy wśród wojskowych, a także niepokój o bezpieczeństwo zebrania wszystkich dowódców w jednym miejscu.
CNN informował, że powodem zwołania dowódców jest wygłoszenie przemówienia, w którym Hegseth podkreśli, jak ważny jest "etos wojownika" oraz przedstawi nową wizję resortu i standardów w armii. - Ma to być pokaz siły tego, jak wygląda teraz nowe wojsko pod rządami prezydenta - mówił jeden z przedstawicieli Białego Domu w rozmowie z CNN.
Spotkanie ma się odbyć we wtorek. "Washington Post" powiadomił, powołując się na dokument planistyczny, że weźmie w nim udział także prezydent. Doniesienia skomentował sam Donald Trump. - Chcę powiedzieć generałom, że ich kochamy - stwierdził krótko.
Źródło: "Wall Street Journal", Reuters














