Reklama

Reklama

Donald Tusk: Brexit to najbardziej spektakularna pomyłka w historii Unii Europejskiej

Były szef Rady Europejskiej udzielił wywiadu brytyjskiej gazecie "The Guardian". Mówił m.in. o brexicie i przyszłości UE. Dostało się wielu przywódcom. Między innymi polskiemu rządowi, który jego zdaniem nie szanuje europejskich wartości.

Donald Tusk stwierdził między innymi, że brexit była najbardziej bolesnym i najsmutniejszym doświadczeniem pięciu lat, w czasie których sprawował urząd. Jak przypomina "Guardian", to okres w którym doszło także do potężnego kryzysu migracyjnego, wyboru Donalda Trumpa na prezydenta i kryzysu strefy euro związanego z Grecją.

Tusk skrytykował prezydenta Emmanuela Macrona za słowa o śmierci mózgowej NATO i podkreślił, że jeśli prezydent Francji chce w przyszłości odgrywać rolę przewodnią w Unii Europejskiej, musi czuć odpowiedzialność nie tylko za swój kraj. Dostało się także Macronowi za odmowę wszczęcia rozmów z Północną Macedonią i Albanią. Tusk porównał go także z Angelą Merkel, jednak to porównanie nie wypadło na korzyść Francuza. Nowy szef Europejskiej Partii Ludowej podkreślał, że niemiecka kanclerz zrobiła i poświęciła wiele dla integracji europejskiej. Dodał także, że jest zdezorientowany nową narracją w stosunkach francusko-rosyjskich.

Reklama

Donald Tusk: David Cameron popełnił błąd

Byłego premiera Davida Camerona Tusk obwinia za to, że popełnił błąd organizując referendum, którego nie miał szans wygrać. Tusk podkreślił, że gdy rozmawiali nazajutrz po głosowaniu, nadal miał nadzieję, że decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może zostać cofnięta. 

Donald Tusk w rozmowie z "Guardianem" wspomniał także, że był dumny, gdy zaraz po objęciu przez niego urzędu belgijska gazeta stwierdziła, że jest chorobliwie opanowany przez kwestię rosyjską. Było to w okresie, w którym Unia Europejska nakładała na Rosję sankcje po aneksji Krymu. "Jeśli nie jesteśmy w stanie ochronić Ukrainy przed rosyjską agresją, będzie to problem nie tylko Ukrainy, ale Europy jako całości. Miałem nadzieję, że Emmanuel Macron będzie bardziej konsekwentny" - skomentował.

Największego zagrożenia dla przyszłości Unii Europejskiej Tusk upatruje jednak gdzie indziej. Według niego problem leży w rządach państw jak Polska i Węgry. "One nie chcą traktować naszych wartości poważnie" - stwierdził. Nowy lider Europejskiej Partii Ludowej podkreślił także, że czeka go wydanie rekomendacji, czy węgierski Fidesz Victora Orbana powinien pozostać w EPP. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje