Reklama

Reklama

Donald Trump w Teksasie: Ameryka jest na skraju przepaści, tylko nasz ruch może ją uratować

Donald Trump podczas swojego wystąpienia w Teksasie zaapelował o zlikwidowania ministerstwa edukacji w związku z kontrowersjami dotyczącymi edukacji seksualnej w szkołach. Były amerykański prezydent stwierdził również, że "Ameryka jest na skraju przepaści", a jeśli nic się nie zmieni, kraj ten wkrótce stanie się "Wenezuelą na sterydach". - Nie możesz uczyć o Biblii, ale możesz uczyć dzieci, że Ameryka jest zła i że mężczyźni mogą zajść w ciążę - głosił Trump.

Donald Trump przemawiał - podobnie jak w przeszłości - jako główny mówca na "Conservative Political Action Conference" w Dallas w Teksasie. Jest to rodzaj punktu zbornego dla zwolenników Trumpa, religijnej prawicy i zwolenników teorii spiskowych - przypomina niemiecka agencja DPA.

- Powinniśmy zlikwidować Departament Edukacji - powiedział Trump na konferencji konserwatystów.

"Zakazy nauczania nieodpowiednich treści"

Według niego, w całym kraju muszą obowiązywać surowe zakazy nauczania "nieodpowiednich" treści dzieci w szkołach. 

- Szkolna modlitwa jest zabroniona, ale pokazy drag queen są dozwolone. Nie możesz uczyć o Biblii, ale możesz uczyć dzieci, że Ameryka jest zła i że mężczyźni mogą zajść w ciążę - stwierdził.

Reklama

- Żaden nauczyciel nie powinien mieć prawa uczyć naszych dzieci o osobach transpłciowych bez zgody rodziców - dodał Trump.

Partia Republikańska, jak zaznacza niemiecka DPA, w ostatnim czasie w wielu stanach forsowała ograniczenie praw społeczności LGBTQI (ang. oznacza lesbijki, gejów, osoby biseksualne, trans, queer i intersex - red.).

"Ameryka jest na skraju przepaści"

W swoim wystąpieniu Trump zwracał również uwagę na stan amerykańskiego państwa. - Ameryka jest na skraju przepaści, a nasz ruch jest jedyną siłą na Ziemi, która może ją uratować - ocenił. 

- Będzie to Wenezuela na dużą skalę lub Wenezuela na sterydach. To właśnie dzieje się z naszym krajem - dodał. 

"Chcą żebym milczał"

Były prezydent USA poruszył również gorący w ostatnim czasie temat dostępu do broni palnej. 

- Zamiast odbierać broń praworządnym Amerykanom, odbierzmy ją brutalnym przestępcom - powiedział. Publiczność zareagowała na tę wypowiedź burzą oklasków.

W czasie wystąpienia Trump spekulował również na temat ubiegania się o urząd prezydenta w wyborach w 2024 roku, jednocześnie nie ogłaszając swojej kandydatury. 

- Gdybym zgodził się milczeć, prześladowania Donalda Trumpa natychmiast by ustały. Chcą, żebym to zrobił, ale nie mogę tego zrobić i nie zrobię tego, ponieważ kocham nasz kraj - zadeklarował. 

Reklama

Reklama

Reklama