Reklama

Reklama

Donald Trump uchylił karę dla byłego doradcy Rogera Stone'a

Prezydent Donald Trump złagodził w piątek (10 lipca) karę 40 miesięcy więzienia dla jego byłego doradcy Rogera Stone'a, który był skazany za składanie kłamliwych zeznań w Kongresie, utrudnianie kongresowego śledztwa i nakłanianie świadków do fałszywych zeznań w związku z aferą "Russiagate".

Decyzja prezydenta oznacza, że Stone nie będzie musiał odbywać zasądzonej kary. Stone miał się stawić w zakładzie karnym do najbliższego wtorku.

Były doradca konsekwentnie odrzucał wszelkie oskarżenia i utrzymywał, że wytoczony przeciwko niemu proces był motywowany politycznie. Nie pojawiał się na posiedzeniach sądu, nie wygłosił ostatniego słowa przed ogłoszeniem wyroku, a jego adwokaci nie powołali żadnych świadków w jego obronie.

Również sam prezydent wielokrotnie wypowiadał się w tej sprawie, broniąc Stone’a i zarzucając specjalnemu prokuratorowi Robertowi Muellerowi "polowanie na czarownice".

Reklama

Skazany na trzy lata i cztery miesiące więzienia

W lutym Stone skazany został na trzy lata i cztery miesiące więzienia. Poza składaniem kłamliwych zeznań i manipulowaniem świadkami, sąd uznał go winnym utrudniania śledztwa Izby Reprezentantów Kongresu. Miało ono ustalić, czy sztab wyborczy Trumpa spiskował z Rosją podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2016 r.

Oświadczenie Białego Domu

Biały Dom opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że "Roger Stone padł ofiarą Rosyjskiego Oszustwa, utrwalanego latami w przez Lewicę i jej sojuszników w mediach, w celu podminowania prezydentury Trumpa".

W oświadczeniu podkreślono, że prokuratorzy Departamentu Sprawiedliwości, kierowani przez specjalnego prokuratora Roberta Muellera, oskarżyli Stone'a z powodu "frustracji spowodowanej niemożnością udowodnienia fantazji, jakoby sztab wyborczy Trumpa spiskował z Kremlem".

"Roger Stone już wiele wycierpiał. Był traktowany bardzo niesprawiedliwie, podobnie jak wielu innych w tej sprawie. Teraz jest wolnym człowiekiem" - głosi oświadczenie.

Stone, który przebywa w Fort Lauderdale, na Florydzie, powiedział agencji Associated Press, że Trump poinformował go telefonicznie o złagodzeniu wyroku. Dodał, że hucznie uczcił to wydarzenie z przyjaciółmi, wznosząc toasty szampanem.

Jest on już szóstym byłym doradcą Trumpa, którego uznano winnym zarzutów związanych z "Russiagate".

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy