Reklama

Reklama

Donald Trump chwali wycofanie sił USA z Afganistanu. Jednocześnie krytykuje Joe Bidena

Były prezydent USA Donald Trump pochwalił decyzję o wycofaniu armii amerykańskiej z Afganistanu - informuje CNN. - To wspaniała i pozytywna rzecz - powiedział. Jednocześnie skrytykował swojego następcę, Joe Bidena, za termin, jaki został wybrany na zakończenie tego procesu. Amerykanie mają ostatecznie opuścić Afganistan 11 września 2021 roku. Po prawie 20 latach wojny.

Donald Trump wydał w niedzielę oświadczenie, w którym poparł decyzję obecnego prezydenta Bidena dotyczącą wycofania sił amerykańskich z terytorium Afganistanu. Jednocześnie skrytykował podany przez Bidena termin zakończenia całej operacji - 11 września bieżącego roku, czyli 20. rocznicę zamachów terrorystycznych na World Trade Center. Trump wezwał do przyspieszenia powrotu sił zbrojnych do Stanów Zjednoczonych.

- Chciałbym, żeby Joe Biden nie wykorzystywał 11 września jako daty wycofania naszych wojsk z Afganistanu z dwóch powodów. Po pierwsze, możemy i powinniśmy wycofać się wcześniej. 19 lat i tak wystarczy. W zasadzie to zbyt wiele i zdecydowanie za długo - powiedział.

- 11 września to bardzo smutna data dla naszego kraju i powinna pozostać dniem refleksji i pamięci ku czci tych wszystkich istot, które straciliśmy - dodał.

Reklama

Trump to kolejny były prezydent, który wypowiedział się na temat decyzji Bidena. Wcześniej pochwalił ją już Barack Obama, który stwierdził, że obecny przywódca USA wykazał się w ten sposób "śmiałym przywództwem". Joe Biden konsultował się zarówno z Obamą, jak i z George'em W. Bushem przed ogłoszeniem wycofania się Amerykanów. Bush jednak nie chciał publicznie skomentować tej sprawy.

Zobacz także: USA: Polonia z Chicago protestuje po zabójstwie Polaka

"Nie ma w tym nic pozytywnego"

Oświadczenie Donalda Trumpa spotkało się z krytyką ze strony republikańskiego senatora z Karoliny Południowej, Lindseya Grahama. Polityk ten, nazywany przez CNN "jednym z najbardziej zagorzałych sojuszników Trumpa", stwierdził we wpisie na Twitterze, że "nie mógłby się bardziej nie zgodzić z byłym prezydentem".

"Z całym szacunkiem dla byłego prezydenta Trumpa, nie ma nic 'cudownego' ani 'pozytywnego' w umożliwieniu, by Afganistan stał się ponownie bezpiecznym schronieniem i sanktuarium dla terrorystów, lub w ponownym wciągnięciu Afganistanu w wojnę domową" - dodał senator.

"Cele w Afganistanie zostały osiągnięte"

Na temat wycofania się Amerykanów wypowiedział się także prezydent Afganistanu, Aszraf Ghani. W programie "GPS" realizowanym przez CNN pochwalił ruch ze strony Bidena mówiąc, że "radykalnie zmienia" on sytuację w kraju, regionie i świecie islamu. Dodał, że "cała jego energia" jest teraz skupiona na pracy w nowym kontekście sytuacyjnym.

Z kolei doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego, Jake Sullivan, orzekł na antenie CNN, że cele USA w Afganistanie zostały osiągnięte, chociaż powstrzymał się od stwierdzenia, że Stany Zjednoczone "wygrały" tam wojnę. Dodał, że USA powinny skupiać się na "bitwach następnych 20 lat", a nie na przeszłych dwóch dekadach.

Joe Biden zapowiedział, że wycofywanie wojsk amerykańskich rozpocznie się 1 maja, zgodnie z porozumieniem zawartym z talibami jeszcze przez administrację Trumpa. Niektóre oddziały amerykańskie pozostaną w Afganistanie, by chronić amerykańskich dyplomatów. Nie podano jednak dokładnej liczby żołnierzy.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy