Do kontroli wytypowali ich losowo. Potężne zaskoczenie na paryskim dworcu
Paryska policja aresztowała mężczyznę i chłopca, którzy mieli przy sobie biżuterię wartą miliony euro. Według służb przedmioty najprawdopodobniej pochodziły z kradzieży. Złodzieje wpadli podczas rutynowej kontroli na jednym z dworców w Paryżu.

Do zatrzymania mężczyzny i chłopca tunezyjskiego pochodzenia doszło w sobotę na dworcu Gare de Lyon w Paryżu. Policjanci postanowili wykonać rutynową kontrolę pary, która wysiadła z jednego z pociągów.
Jak się okazało, przeczucie nie myliło funkcjonariuszy. Przy zatrzymanych znaleziono biżuterię o ogromnej wartości oraz szlifierkę.
Jeden z mężczyzn miał w bieliźnie ukrytą skarpetę, a w niej naszyjnik warty 5 mln euro oraz kolczyki o wartości 2 mln.
Oprócz tego odkryto u nich również pierścionek warty milion euro oraz zegarek marki Rolex.
Francja. Ukrywali w bieliźnie biżuterię wartą miliony. Wpadli podczas kontroli
Francuska gazeta "Le Parisien", która poinformowała o złapaniu dwóch Tunezyjczyków, skontaktowała się również z prokuraturą. Ta potwierdziła zatrzymanie. W sprawie wszczęto śledztwo, a mężczyzna i chłopiec podejrzewani są o kradzież lub paserstwo w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.
Zatrzymani byli już wcześniej znani policji. Początkowo śledztwo w ich sprawie prowadziła paryska policja, jednak gdy na jaw wyszło, że znalezione przy nich przedmioty mają wstępną wartość około 10 mln euro, sprawa została przekazana do BRB - specjalnej jednostki policji zajmującej się zwalczaniem najpoważniejszych przestępstw.
Źródło: "Le Parisien"












