Reklama

Reklama

Die Welt: Presja Brukseli na Polskę

Po ataku Rosji na Ukrainę Polska jako kraj frontowy liczyła na odblokowanie przez UE pieniędzy z Planu Odbudowy, jednak Bruksela nagle zmieniła zdanie. Co się stało? – pyta Philipp Fritz w "Die Welt".

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourowa nie pozostawiła cienia wątpliwości, co myśli o porozumieniu z polskim rządem. Na pytanie europosła Zielonych Daniela Freunda, czy uchwalona przez polski Sejm ustawa spełnia wymogi kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy, Jourova odpowiedziała - "Nie, nie spełnia" - czytamy w internetowym wydaniu "Die Welt".

"Dla narodowych konserwatystów w Warszawie jest to ciężki cios, którego obecnie nikt się nie spodziewał" - pisze Fritz. Po wizycie przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen w Warszawie sprawa wydawała się jasna - polski rząd miał dostać 35 mld euro z unijnego funduszu na walkę ze skutkami koronawirusa, które są Polsce pilnie potrzebne.

Reklama

Cios dla PiS

"Sytuacja gospodarcza jest napięta" - zaznacza autor zwracając uwagę na wysoką inflację i koszty opieki nad czterema milionami uchodźców z Ukrainy. "Integracja kosztuje" - zauważa dziennikarza "Die Welt". W Brukseli zwyciężyło przekonanie, że nie można dłużej wstrzymywać pieniędzy dla Polski.

Rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość od sześciu lat przebudowuje wymiar sprawiedliwości, zwalniając sędziów i tworząc nowe izby. "Zdaniem ekspertów polskie sądy dawno już przestały być niezależne" - czytamy w "Die Welt". W 2021 roku obsadzony osobami lojalnymi wobec partii (PiS) Trybunał Konstytucyjny uznał część traktatów europejskich za niezgodne z prawem krajowym.

Von der Leyen dąży do porozumienia


"W tej sytuacji wypłata Polsce funduszy byłaby niemożliwa. Zdawały sobie z tego sprawę także władze w Warszawie" - pisze Fritz. Z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy parlament uchwalił ustawę cofającą część reform sądownictwa. W Brukseli uznano działania Dudy za przejaw dobrej woli. W tym czasie było jasne - "Polska chce pieniędzy. Bruksela chce je wypłacić". Von der Leyen uważana jest za zwolenniczkę takiego porozumienia.

Eksperci tacy jak londyński konstytucjonalista Laurent Pech ostrzegali KE, że zmiany w uchwalonej przez Sejm ustawie są "kosmetyczne" i omijają cały szereg punktów spornych.

"Badamy nową ustawę o systemie dyscyplinowania" - oświadczyła Jourova na Twitterze. "Nowe prawo nie gwarantuje jednak, że sędziowie nie będą mogli kwestionować statusu innych sędziów bez ryzyka postępowania dyscyplinarnego" - dodała wiceprzewodnicząca KE. Zmiany nie dotyczą Krajowej Rady Sądownictwa.

Europoseł kontra szefowa KE

"Sytuacja jest absurdalna" - powiedział europoseł Daniel Freund. "Przed Trybunałem Sprawiedliwości KE wytyka KRS-owi błędy, w tym sposób powoływania sędziów, a w przypadku porozumienia w sprawie Krajowego Planu Odbudowy wszystko nagle jest bezproblemowe" - dziwi się europoseł w rozmowie z "Die Welt".

"Przewodnicząca (KE) podkopuje państwo prawa w Polsce i dezawuuje działania własnych ludzi" - ocenił Freund.

Czołgi tak, niszczenie sądów nie


"Widzę, że KE jest w sprawie Polski podzielona. Przewodnicząca dąży do porozumienia z Polską, chciałaby odblokować pieniądze, jednak kilku wpływowych komisarzy chce, aby w sprawie praworządności KE postępowała konsekwentnie i żeby Polska spełniła warunki" - tłumaczy Jakub Jaraczewski, ekspert z Uniwersytetu w Poznaniu. Wśród zwolenników tego stanowiska wymienia Jourovą, Reyndersa, Vestager i Timmermansa.

Osoby, które są przeciwne wypłacie Polsce funduszy, nie są automatycznie za tym, aby Polsce nie dać niczego - zastrzega europoseł Freund. "Solidarność jest właśnie teraz konieczna, ale nie kosztem praworządności" - tłumaczy. Europoseł wskazuje na przekazanie przez Polskę 240 czołgów Ukrainie i zwraca uwagę, że należałoby uzupełnić luki w polskim uzbrojeniu. "Czołgi dla Polski, zamiast niszczenia wymiaru sprawiedliwości" - podsumowuje Daniel Freund.

Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy