Reklama

Reklama

Dezerter zastrzelił czterech Chińczyków

Czterech Chińczyków zginęło z rąk północnokoreańskiego dezertera podczas próby kradzieży w jednym z miast położonych przy granicy z Koreą Północną. Żołnierza ujęto. Do incydentu doszło 28 grudnia, ale dopiero dziś informuje o nim południowokoreańska Agencja Yonhap.

Dezerter chciał obrabować mieszkania w miejscowości Helong, położonej przy granicy Chin z Koreą Północną. Podczas włamania zabił czterech Chińczyków oraz ranił jedną osobę. Mężczyznę ujęto w wyniku pościgu.
O zdarzeniu do tej pory nie informowały chińskie władze ani też media. Południowokoreańska agencja prasowa Yonhap pisze o zdarzeniu w depeszy z miejscowości Shenyang, powołując się na miejscowe źródła.

Z informacji Yonhap wynika, że Chiny konsultowały się już z Koreą Północną. Podjęto decyzję, aby zdarzenia nie upubliczniać.
Dezercja północnokoreańskich żołnierzy nie należy do rzadkości. W grudniu 2013 doszło do podobnej sytuacji, kiedy żołnierz z Korei Północnej przedostał się do Chin z zamiarem dokonania kradzieży. Zginęła wówczas para Chińczyków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje