Deklaracja Trumpa i niepokój w Londynie. Chodzi o sporny archipelag

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Donald Trump i Andy Burnham. W tle na mapie Falklandy. Donald Trump wskazuje palcem archipelag.
Donald Trump rozważa zmianę stanowiska w sprawie Falklandów. Na zdj. po prawej premier Andy BurnhamWIN MCNAMEE / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP, ANNABEL LEE-ELLIS / POOL / AFP, Google Earthmateriał zewnętrzny

W skrócie

  • Donald Trump rozważa zmianę podejścia Stanów Zjednoczonych do archipelagu Falklandów, będącego terytorium spornym między Wielką Brytanią a Argentyną.
  • Od 1982 roku USA nie opowiadały się po żadnej ze stron w kwestii Falklandów, a obecny prezydent Argentyny Javier Milei jest sojusznikiem Trumpa.
  • Propozycję zmiany stanowiska USA przygotowano w Pentagonie z zamiarem wywarcia presji na rząd Wielkiej Brytanii, by zwiększył wydatki na obronność.
  • Wewnętrzna notatka Pentagonu sugeruje, że ewentualna rewizja stanowiska ws. Falklandów miałaby być narzędziem dyplomatycznym i powodować niepokój na Downing Street.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Zobacz również:

Trump mówił o Falklandach. Media: Chce wywrzeć nacisk na Wielką Brytanię

Zobacz również:

Zobacz również:

"Polityczny WF": Hołownia wejdzie do rządu? Roszada możliwa już wkrótce INTERIA.PL