Dantejskie sceny na Bałkanach. Na ulicach polała się krew
Fala protestów paraliżuje główne miasta Serbii. We wtorek demonstranci zablokowali jeden z głównych węzłów komunikacyjnych Belgradu. Manifestanci domagają się rozpisania nowych wyborów i zmiany - ich zdaniem - skorumpowanej władzy. Przeciwko protestującym mieli wystąpić bojówkarze powiązani z rządzącą Serbską Partią Postępową. Doszło do brutalnych scen przemocy.

W skrócie
- Grupa osób ubranych na czarno zaatakowała studentów przed Serbskim Teatrem Narodowym w Nowym Sadzie.
- Policja początkowo nie reagowała na atak, mimo że incydent został udokumentowany na nagraniach udostępnionych w mediach społecznościowych.
- Protesty rozprzestrzeniły się na miasta Nowy Sad, Belgrad, Nisz i Prokupje, a demonstranci domagają się rozpisania przedterminowych wyborów i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności za wypadek na dworcu kolejowym.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W poniedziałek w Nowym Sadzie grupa ubranych na czarno mężczyzn, których protestujący zidentyfikowali jako zwolenników rządzącej Serbskiej Partii Postępowej (SNS), zaatakowała studentów przed Serbskim Teatrem Narodowym.
Policja początkowo nie reagowała. Filmy opublikowane na portalach społecznościowych pokazują, jak protestujący i dziennikarze byli bici i przewracani.
Fala demonstracji w Serbii. Partyjne bojówki miały zaatakować studentów
Demonstranci wyszli we wtorek na ulice Nowego Sadu, Belgradu, Niszu i Prokupja. Zgromadzeni w Nowym Sadzie mieszkańcy ogłosili, że "zebrali się, aby pokazać studentom, że wciąż są z nimi".
"Przez prawie 15 miesięcy studenci przewodzą walce nas wszystkich, dla nas wszystkich. Atakują ich samochodami, kijami, pięściami… Wczoraj wysłali przestępców, otumanionych nienawiścią, uzbrojonych w błogosławieństwo partii, którzy rozbijali im głowy na oczach ślepych i głuchych policjantów" - czytamy w komunikacie grupy obywateli Nowego Sadu, która zorganizowała wtorkową manifestację.
Belgrad. Manifestanci w ramach protestu zablokowali miasto
W ramach protestu przeciwko brutalności służb porządkowych wobec demonstrantów mieszkańcy stołecznego Belgradu zablokowali jeden z głównych węzłów komunikacyjnych miasta.
Obecne protesty w Serbii są częścią fali utrzymujących się od 15 miesięcy demonstracji, rozpoczętych po zawaleniu się części dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie w listopadzie 2024 roku. W wypadku zginęło 16 osób.
Demonstranci oskarżają władzę o korupcję i zaniedbania, które - ich zdaniem - doprowadziły do tragedii. Domagają się pociągnięcia winnych do odpowiedzialności za wypadek, a od maja 2025 roku - również rozpisania przedterminowych wyborów.












