Reklama

Reklama

Czeski Kaliningrad? Ambasada USA chce sprzedać Czechom lotniskowiec

"A nie potrzebujecie również lotniskowca?" - tak zareagowała ambasada USA w Pradze na informację o tym, że Czesi skierowali do strony amerykańskiej zapytanie o zakup myśliwców F-35 Lightning II. Reakcja jest oczywiście nawiązaniem do podbijającego internet żartu o przyłączeniu Kaliningradu do Czech, dzięki czemu zyskaliby oni dostęp do morza.

Ministerstwo Obrony Republiki Czeskiej poinformowało, że do strony amerykańskiej skierowane zostało "niezobowiązujące zapytanie ofertowe na zakup 24 samolotów F-35 Lightning II".

"Dokument ten nie jest wymogiem wiążącym, czeski rząd za jego pośrednictwem jedynie sygnalizuje zainteresowanie rozpoczęciem negocjacji ze stroną amerykańską w sprawie zakupu samolotów. Przekazanie listu jest niezbędnym warunkiem dalszych negocjacji dla strony amerykańskiej" - czytamy w komunikacie.

Czeskie MON dodało, że został upoważniony przez rząd do negocjowania kupna samolotów po wygaśnięciu dzierżawy 14 szwedzkich myśliwców Gripen. "Najpóźniej 1 października 2023 r. minister obrony poinformuje rząd o uzgodnionych podstawowych parametrach pozyskania i eksploatacji samolotów F-35. Na tej podstawie rząd zdecyduje, czy Czechy je kupią" - przekazano.

Reklama

Ambasada USA reaguje w memiczny sposób

Informację o zainteresowaniu kupnem amerykańskich myśliwców czeskei MON opublikowało na Twitterze, gdzie odpowiedziała na nią ambasada USA w Pradze.

"A nie potrzebujecie też lotniskowca?" - czytamy.

Odpowiedź ambasady to bezpośrednie nawiązanie do żartów i memów, które od kilku dni podbijają internet i wyśmiewają rosyjskie pseudoreferenda w Ukrainie, wskazując, że mieszkańcy Kaliningradu opowiedzieli się w "referendum" za przyłączeniem do Czech. Od teraz ten region miałby zostać przemianowany na Královec.

W sieci powstał nawet specjalny profil, który reprezentuje "nowe terytorium Czech". "Witamy na oficjalnym profilu Královec. Po udanym referendum 97,9 proc. mieszkańców Kaliningradu zdecydowało się połączyć z Czechami i zmienić nazwę Kaliningrad na Královec" - czytamy jednym ze wpisów.

Czeski Kaliningrad. Żart zapoczątkował internauta

Żart, który wyjątkowo spodobał się internautom zaczął się od wpisu zamieszczonego na Twitterze pod koniec września przez profil "papież internetu". "Czas podzielić Kaliningrad tak, aby nasi bracia Czesi mieli w końcu dostęp do morza" - napisał.

Temat podchwycili nie tylko internauci, ale też czeskie media, a nawet politycy. Post "papieża internetu" udostępnił m.in. Tomáš Zdechovský - czeski eurodeputowany. "Jak tu nie kochać Polaków" - napisał. 

W sieci pojawiła się masa memów związanych z nowym trendem i przyłączeniem Kalingradu do Czech.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy