Czerwono w Zatoce Rekina. Wyjątkowy efekt uderzenia cyklonu
Cyklon Narelle uderzył w Australię, ale przyniósł nie tylko zniszczenia. Dochodzące do 200 km/h wichury porywały czerwony piasek, a gęste chmury odcinały dostęp promieni słonecznych. To sprawiło, że niebo zmieniło kolor na jaskrowo czerwony. Wyraźnie widać to na nagraniach wykonanych w Zatoce Rekina.

W skrócie
- Cyklon Narelle przyniósł w Australii zniszczenia, m.in. uszkodzenia dachów, infrastruktury i przerwy w dostawach prądu, ale nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych.
- Premier stanu Australia Zachodnia Roger Cook ogłosił wypłatę jednorazowej pomocy finansowej dla mieszkańców uszkodzonych i zniszczonych domów.
- W Zatoce Rekina cyklon spowodował niezwykłe zjawisko – niebo przybrało jaskrawoczerwony kolor na skutek poderwania przez wichurę rdzawego piasku i obecności gęstych chmur.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Australijczycy szykowali się na uderzenie cyklonu Narelle, ale nie byli gotowi na to, co przyniesie. Żywioł dokonał szkód, zrywając dachy z domów i niszcząc linie energetyczne, na szczęście nikt w jego uderzeniu nie zginął. Najbardziej spektakularnie pogoda prezentowała się jednak nie tam, gdzie była najgroźniejsza.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Cyklon Narelle uderzył w Australię. Spore zniszczenia
Znajdująca się na zachodnim wybrzeżu Australii Zatoka Rekina uniknęła bezpośredniego uderzenia Narelle. Cyklon do tej części kraju dotarł w piątek wieczorem i nawiedził okolice miejscowości Exmouth, około 500 kilometrów na północ od zatoki.
Wichura zerwała dachy z kilku budynków, uszkodziła również miejscową marinę oraz lotnisko. Cyklon zerwał również dach centrum ewakuacyjnego, w którym schroniło się w tym momencie około 40 osób. Nie ma doniesień o rannych.

Po tym jak wiatr uszkodził linie energetyczne w ponad 1200 domach nie było prądu. W położonych dalej na południu terenach cyklon zniszczył wiele upraw, niektórzy rolnicy donoszą, że uderzenia wichury nie przetrwało ponad 80 proc. ich zbiorów.
Obecnie trwa sprzątanie skutków uderzenia cyklonu, a premier stanu Australia Zachodnia Roger Cook ogłosił, że mieszkańcom uszkodzonych domów wypłacona zostanie jednorazowa pomoc: 2 tys. dolarów australijskich otrzymają mieszkańcy domów poważnie uszkodzonych, a dwa razy więcej otrzymają ci, których siedziby zostały zniszczone.
W rejonie Zatoki Rekina nie zanotowano uszkodzeń, ale to właśnie tam cyklon Narelle zmienił kolor nieba na jaskrawoczerwony.
"To bardzo czerwona część kraju". Nigdy wcześniej nie widzieli czegoś takiego
Mieszkańcy zatoki byli świadkami niezwykłego zjawiska. W piątek niebo w pewnym momencie straciło błękit, a zmiany z czasem stawały się coraz wyraźniejsze:
"Kiedy zbliżał się wieczór niebo stawało się coraz bardziej pomarańczowe i około 15:30 [lokalnego czasu - red.], kiedy wyszliśmy na dwór, miało taki kolor - było całe czerwone, gdziekolwiek patrzyliśmy" - opowiadała Kerrie Shepherd ze znajdującego się w zatoce parkingu dla przyczep kempingowych. Kobieta dodała, że nigdy nie widziała czegoś takiego.
Do powstania tego wyjątkowego zjawiska przyczynił się nie tylko cyklon, lecz również specyficzna budowa regionu. Tutejsza gleba jest czerwona, a to za sprawą dużej zawartości żelaza, które naturalnie rdzewiało przez miliony lat.
Kiedy nadciągnęły wichury - w miejscowości Learmonth w Zachodniej Australii zanotowano podmuch o prędkości 200 km/h - poderwały masy luźnego, czerwonego piasku, tworząc wielkie chmury.
"To z pewnością najbardziej uderzający przykład tego fenomenu, jaki kiedykolwiek widziałem" - podkreślił synoptyk Angus Hines z australijskiego biura meteorologicznego BOM w rozmowie z serwisem ABC News. "To bardzo czerwona część kraju, ma ten rdzawy odcień" - dodał ekspert.
Według Hinesa była jeszcze druga przyczyna wystąpienia tak intensywnego zjawiska. Chodzi o zachmurzenie, które w tamtym momencie było bardzo gęste.
W tej części Australii często dochodzi do burz piaskowych, jednak w ich trakcie niebo zwykle jest błękitne. Tym razem porwane w powietrze masy rdzawego piasku pojawiły się na tle gęstych chmur, które zadziałały jak wielka płachta, blokująca dostęp promieni słonecznych.
Światło "zwykle przenika to, co znajduje się w atmosferze", więc intensywnie czerwona barwa nieba jest czymś bardzo rzadkim - twierdzi Hines.
Według mieszkańców okolic Zatoki Rekina zjawisko trwało przez kilka godzin, jednak niektórzy twierdzą, że znikło, jak tylko zaczęło padać i ponownie wiać.
Źródło: ABC News, BOM
-----











