Reklama

Reklama

"Czekałem na egzekucję, gdy nas odbili". Bohaterska akcja komandosów

​Spisywaliśmy już swoje testamenty, a bojownicy z Państwa Islamskiego szykowali się do rozpoczęcia egzekucji - tak brzmi emocjonalna relacja jednego z ocalonych jeńców, odbitych tydzień temu z więzienia ISIL w północnym Iraku.

​Spisywaliśmy już swoje testamenty, a bojownicy z Państwa Islamskiego szykowali się do rozpoczęcia egzekucji - tak brzmi emocjonalna relacja jednego z ocalonych jeńców, odbitych tydzień temu z więzienia ISIL w północnym Iraku.

W ryzykownej akcji amerykańskich i kurdyjskich komandosów w północnym Iraku życie stracił żołnierz armii Stanów Zjednoczonych. To pierwszy Amerykanin zabity w walce w Iraku od 2011 roku.

- Nie potrafię oddać słowami tego, co czułem. Rano miałem stracić życie. Ale Bóg zesłał tych komandosów: kurdyjskich i amerykańskich - wspomina wzruszony jeniec.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy