Reklama

Reklama

Chiny poważnie zaniepokojone oskarżeniami USA

Chińskie MSZ wyraziło "poważne zaniepokojenie" z powodu oskarżenia przez władze USA sześciu Chińczyków o szpiegostwo gospodarcze. Rzecznik MSZ Hong Lei podkreślił, że rząd Chin będzie bronił praw i interesów swych obywateli.

Hong uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy sprawa zaszkodzi stosunkom chińsko-amerykańskim - pisze agencja Reutera wskazując, że zarzuty przeciwko Chińczykom wysunięto zaledwie dwa dni po wizycie sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego w Państwie Środka. Reuters zwraca uwagę, że wizytę przyćmiły obawy Waszyngtonu w związku z ambicjami Pekinu na Morzu Południowochińskim.

Sześciu obywatelom Chin, w tym trzem profesorom Uniwersytetu Tiencin (Tianjin) we wschodnich Chinach, postawiono zarzuty wykradzenia ważnych technologii amerykańskim firmom Avago Technologies i Skyworks Solutions produkującym układy półprzewodnikowe - poinformowało we wtorek ministerstwo sprawiedliwości USA.

Reklama

Według rzecznika resortu jeden z wykładowców prof. Hao Zhang został zatrzymany w piątek na lotnisku w Los Angeles przy wjeździe do Stanów Zjednoczonych, a pięciu innych oskarżonych przebywa w Chinach.

36-letni Hao to dawny pracownik Skyworks i profesor Uniwersytetu Tiencin. Jednego ze swych domniemanych wspólników, 35-letniego Wei Panga, spotkał na Uniwersytecie Południowej Kalifornii (USC), gdy robił tam doktorat. Prowadzili wspólnie badania finansowane przez Agencję ds. Zaawansowanych Projektów Badawczych (DARPA) amerykańskiego ministerstwa obrony.

Wei Pang, również profesor na Uniwersytecie Tiencin, pracował dla Avago w Kolorado.

Wśród pozostałych oskarżonych jest jeszcze jeden profesor z tego samego uniwersytetu w Chinach, a także absolwent tej uczelni, dawny student USC i prokurent firmy ROFS.

Firmy Avago i Skyworks do tej pory sprawy nie skomentowały.

Oskarżonym grozi do 50 lat pozbawienia wolności. Rzecznik Departamentu Stanu USA Jeff Rathke powiedział, że Stany Zjednoczone są zaangażowane w ochronę tajemnic handlowych amerykańskich firm. - To jest ważna kwestia dla Stanów Zjednoczonych - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne