Reklama

Reklama

Chińskie samoloty nad Tajwanem. Może dojść do "głębokiej katastrofy"

W styczniu tego roku na tajwańskim niebie odnotowywana jest wzmożona aktywność sił powietrznych Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. W niedzielę w strefie identyfikacji powietrznej Tajwanu (ADIZ) pojawiło się 39 chińskich samolotów bojowych, a dzień później 13. Już na początku miesiąca przywódca ChRL Xi Jinping podpisał "rozkaz mobilizacji do ćwiczeń sił zbrojnych" i polecił im "zdwojenie wysiłków na rzecz lepszego łączenia ćwiczeń z operacjami bojowymi" w związku ze "zmieniającą się sytuacją kraju".

Wśród 13 samolotów ChRL, które w poniedziałek naruszyły ADIZ, znalazło się osiem myśliwców Shenyang J-16, jeden samolot Shaanxi Y-8 oraz dwa bombowce Xi’an H-6 zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych. Po raz pierwszy tajwański MON zarejestrował obecność dwóch Shenyangów J-16D, wielozadaniowych samolotów do walki radioelektronicznej.

Jak podkreślono w oświadczeniu resortu obrony, w odpowiedzi na oba naruszenia strona tajwańska wysłała własne bojowe samoloty powietrzne (CAP), by monitorowały sytuację. Włączone zostały systemy obrony przeciwrakietowej, wysłano również ostrzeżenia radiowe.

Reklama

Dzień wcześniej do ADIZ wleciało 39 samolotów Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChAL-W), w tym 34 myśliwce, cztery samoloty walki radioelektronicznej oraz jeden bombowiec. W reakcji na naruszenie ADIZ z tajwańskiego lotniska poderwały się samoloty wojskowe.

Jak podał portal military.com, chińskie MSZ odmówił komentarza ws. niedzielnego incydentu w tajwańskiej strefie powietrznej podkreślając, że nie jest to "sprawa dyplomatyczna". 

Demonstracja siły

Jak wskazują niektórzy eksperci, aktywność ChAL-W w strefie ADIZ Tajwanu może być związana z aktywnością wojsk japońskich i amerykańskich w regionie Indo-Pacyfiku.

Jak zauważył ekspert Lin Ying-yu w komentarzu dla tajwańskiej Centralnej Agencji Informacyjnej (CNA), ostatnie naruszenia przez Chiny strefy ADIZ można widzieć jako demonstrację siły wobec Japonii i USA, które przeprowadzały ćwiczenia w okolicach japońskiej wyspy Okinawa.

W podobnym tonie wypowiedział się analityk Chieh Chung, który w rozmowie z CNA stwierdził, że naruszenia strefy nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa Tajwanu i miało to być pokazanie Waszyngtonowi i Tokio chińskich zdolności militarnych.

Jak potwierdziła w niedzielę amerykańska marynarka wojenna, USA i Japonia przeprowadziły w ostatnim czasie ćwiczenia na Morzu Filipińskim, w których brało udział 10 okrętów USA, w tym dwa lotniskowce USS Carl Vinson oraz the USS Abraham Lincoln.

Chińska aktywność w ADIZ

W ostatnim czasie naruszenia strefy ADIZ przez ChRL stały się na Tajwanie normą. Rekordowe naruszenie miało miejsce w październiku, kiedy to w strefie znalazło się 56 chińskich samolotów wojskowych.

W listopadzie 2021 roku armia chińska niemal codziennie wysyłała samoloty lub małe grupy samolotów do tajwańskiej ADIZ. 

Pekin uznaje rządzoną demokratycznie wyspę za część terytorium ChRL i nie wyklucza możliwości użycia siły, by przejąć nad nią kontrolę. Tajwańscy urzędnicy wyrażali obawy, że w ciągu kilku lat Chiny osiągną zdolność do zbrojnego opanowania wyspy.

Prezydent Tajwanu Caj Ing-wen w orędziu noworocznym przestrzegła komunistyczne władze ChRL przed wszczynaniem konfliktu zbrojnego. Pekin odpowiedział stanowczym ostrzeżeniem, że jeśli Tajpej przekroczy czerwoną linię, dojdzie do "głębokiej katastrofy".

"Musimy przypomnieć władzom w Pekinie, aby nie popełniały błędu w ocenie sytuacji i zapobiegły wewnętrznemu rozprzestrzenianiu się 'militarnego ryzykanctwa' (...). Użycie wojska zdecydowanie nie jest rozwiązaniem sporów w Cieśninie Tajwańskiej. Konflikty militarne naruszyłyby stabilność gospodarczą" - powiedziała Caj w przemówieniu transmitowanym pierwszego stycznia na żywo na Facebooku.

W czasie pandemii COVID-19 Chiny nasiliły również działania w pobliżu kontrolowanych przez Japonię bezludnych wysp na Morzu Wschodniochińskim, do których Pekin rości sobie pretensje. Japońskie ministerstwo obrony zarzuca Chinom próbę "jednostronnej zmiany statusu quo" na tym morzu.

"Rozkaz mobilizacji do ćwiczeń sił zbrojnych"

Przywódca ChRL Xi Jinping podpisał "rozkaz mobilizacji do ćwiczeń sił zbrojnych" i polecił im "zdwojenie wysiłków na rzecz lepszego łączenia ćwiczeń z operacjami bojowymi" w związku ze "zmieniającą się sytuacją kraju" - podawały piątego stycznia chińskie media. 

Według państwowego dziennika "Global Times" podpisany we wtorek (4 stycznia red.) rozkaz jest oficjalną deklaracją rozpoczęcia ćwiczeń w nowym roku i oznacza, że Chiny będą dalej "chroniły terytorium państwowe, bezpieczeństwo i rozwój pomimo jakichkolwiek zmian".

Xi nakazał chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW), aby pilnie śledziła rozwój technologii, sztuki wojennej i sytuacji na świecie, wzmocniła ćwiczenia i rozwinęła elitarne siły "zdolne do walki i wygrywania wojen".

Wszyscy żołnierze mają wiernie wprowadzać w życie plany i instrukcje kierownictwa Komunistycznej Partii Chin (KPCh) - podkreślono w rozkazie.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy