Chcieli pytać o Iran, musieli słuchać o sali balowej. "Dobrych kilka minut"
Donald Trump pochwalił się wizualizacją sali balowej Białego Domu. Jak stwierdził, zostanie ukończona "przed terminem i poniżej budżetu", a pod spodem znajdzie się bunkier dla wojska. Dopiero po kilkuminutowej prezentacji dziennikarze, wpuszczeni na pokład Air Force One, mogli zadawać pytania o sprawy Stanów Zjednoczonych.

W skrócie
- Donald Trump zaprezentował wizualizację sali balowej Białego Domu. Dopiero po tym dziennikarze mogli zadawać pytania w sprawach bieżących.
- Organizacja National Trust for Historic Preservation oskarżyła administrację Trumpa o niedopełnienie formalności, związanych ze zmianami Białego Domu, a federalny sędzia ma do końca marca zdecydować o ewentualnym wstrzymaniu budowy.
- Trump przekazał, że sala będzie służyć również jako "szopa" dla kompleksu wojskowego, a finansowanie pochodzi z prywatnego funduszu darowizn o wartości 400 mln dolarów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA Donald Trump w czasie powrotu z Florydy do Waszyngtonu zaprezentował plansze z nową wizualizacją sali balowej, broniąc projektu przed krytyką wywołaną koniecznością rozbiórki wschodniego skrzydła Białego Domu.
- Radzimy sobie bardzo dobrze, więc wyrabiamy się przed harmonogramem - powiedział dziennikarzom na Air Force One.
Podwójne zastosowanie sali? "Szopa" dla wojska
"Konferencję" prezydenta USA opisał dziennikarz Marek Wałkuski. Jak wskazał, wypowiedź Trumpa o nowej sali balowej trwała dobrych kilka minut.
"Opowiadał o niej ze szczegółami, zanim zgodził się odpowiedzieć na pytania o Iran" - napisał dziennikarz.
Trump opisał salę balową jako "szopę" dla "olbrzymiego" kompleksu wojskowego, który powstaje pod spodem. Jak zadeklarował, sala będzie miała "wysokiej jakości, kuloodporne" okna oraz dach odporny na ataki dronowe.
- Niestety żyjemy w czasach, gdy to się przydaje - wyjaśnił.
Sala balowa Białego Domu. Kontrowersje wokół pomysłu
Budowa sali balowej wywołała kontrowersje. Organizacja National Trust for Historic Preservation (fundusz ochrony zabytków) oskarżyła administrację Trumpa o niedopełnienie formalności zezwalających na zmiany Białego Domu. Sędzia federalna do końca marca ma zdecydować, czy zostanie wydany nakaz wstrzymania budowy.
Przedstawiciele prezydenta USA nie podali konkretnej daty zakończenia projektu, jednak ma to nastąpić jeszcze "na długo przed końcem kadencji" Trumpa.
Ze wcześniejszych oświadczeń Trumpa wynika, że koszty prac budowlanych zostaną pokryte z prywatnego funduszu darowizn o łącznej kwocie 400 mln dolarów.
Projekt sali balowej o powierzchni około 8,3 tys. metrów kwadratowych, która ma pomieścić niemal tysiąc gości, jest częścią szerszych planów Donalda Trumpa w celu przekształcenia Waszyngtonu. Prezydent chce, aby w mieście powstały również łuki o wysokości 76 metrów, a także oczekuje renowacji Kennedy Center.
Źródła: Reuters, "The New York Times", CNN












