Reklama

Reklama

Chamenei: Nigdy nie ulegniemy naciskowi

Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei powiedział w środę, że jego kraj nie zaakceptuje "nieracjonalnych żądań" sześciu mocarstw podczas negocjacji w sprawie ostatecznego porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego.

- Nigdy nie ulegniemy naciskowi (...) Nie zaakceptujemy nieracjonalnych żądań (...) Iran nie pozwoli na kontakt ze swoimi atomistami - oświadczył Chamenei, cytowany przez irańską telewizję państwową. Wykluczył również inspekcje obiektów wojskowych przez zagranicznych obserwatorów.

- Słyszę, że nasi wrogowie chcą wciągnąć Iran w wojnę (...) Nasza odpowiedź na wszelkie wojskowe działania będzie bardzo ostra - podkreślił Chamenei.

2 kwietnia przedstawiciele Iranu i sześciu mocarstw (USA, Wielka Brytania, Francja, Rosja, Chiny i Niemcy) osiągnęli w Lozannie ramowe porozumienie w sprawie irańskiego programu atomowego, zawierające kluczowe punkty przyszłego układu; ma on zostać zawarty do 30 czerwca.

Reklama

Celem ostatecznego porozumienia jest pozbawienie Iranu zdolności wyprodukowania broni jądrowej w zamian za złagodzenie międzynarodowych sankcji szkodzących irańskiej gospodarce.

Ramowe porozumienie zakłada, że ograniczenia w sprawie wzbogacania uranu przez Iran będą obowiązywały przez 10 lat. Główne elementy tej umowy to ograniczenie irańskich zdolności wzbogacania uranu o ponad dwie trzecie. Iran ma dysponować ok. 6 tys. aktywnych wirówek (wobec 19 tys. obecnie). W zamian za ograniczenie programu, amerykańskie i europejskie sankcje nałożone na Iran będą stopniowo uchylane, ale dopiero po stwierdzeniu przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA), że władze tego kraju wypełniają wynikające z umowy zobowiązania.

Zachód podejrzewa, że pod przykrywką cywilnego programu Iran prowadzi prace nad bronią nuklearną. Teheran utrzymuje, że program nuklearny ma charakter pokojowy i zapewnia, że współpracuje z MAEA w sprawie wyjaśnienia jakichkolwiek wątpliwości w tej sprawie.

Przedstawiciele zachodnich państw twierdzą, że Iran musi zwiększyć współpracę z MAEA, jeśli chce osiągnąć szersze dyplomatyczne porozumienie ze światowymi mocarstwami.

Ramowe porozumienie zakłada również m.in., że MAEA będzie regularnie kontrolowała irańskie instalacje nuklearne. Jednak - jak zauważa Reuters - strony różnią się co do interpretacji szczegółów dotyczących dostępu do irańskich instalacji nuklearnych. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL