Ceniona nauczycielka okazała się oszustką. Wpadła po 36 latach
36 lat - tyle przy tablicy spędziła portugalska nauczycielka matematyki, zanim okazało się, że nie miała wymaganych kwalifikacji zawodowych. Jak się okazało, kobieta pracowała w kilku placówkach oświatowych na podstawie sfałszowanych dokumentów. Usłyszała zarzuty.

W skrócie
- Portugalska nauczycielka Paula Pinto Pereira przez 36 lat pracowała w szkołach bez wymaganych kwalifikacji.
- Kobieta posługiwała się sfałszowanymi dokumentami, dzięki którym pełniła funkcję nauczycielki, autorki podręczników i koordynatorki projektów.
- Pomimo braku uprawnień, była ceniona przez społeczność szkolną i dopiero teraz grożą jej konsekwencje prawne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
62-letnia teraz Paula Pinto Pereira rozpoczęła pracę jako nauczycielka matematyki w 1987 roku. Przez kolejne 36 lat kobieta pracowała w różnych szkołach, ucząc matematyki. Jej "kariera" skończyła się w 2023 roku.
To właśnie wtedy wyszło na jaw, że ceniona nauczycielka tak naprawdę nigdy nie powinna wykonywać tego zawodu, ponieważ nie posiadała wymaganych kwalifikacji zawodowych.
Jak się okazało, kobieta pracowała w kilku placówkach oświatowych na podstawie sfałszowanych dokumentów. "Aby rozpocząć karierę nauczycielki oskarżona posłużyła się fałszywymi dokumentami potwierdzającymi jej kwalifikacje" - poinformowała prokuratura.
Pisała podręczniki, oceniała innych nauczycieli. Oszustwo wyszło na jaw po dekadach
Fałszywa nauczycielka usłyszała już zarzuty. Według prokuratury kobieta "uzurpująca posadę nauczycielki matematyki" bezprawnie pełniła w wielu portugalskich szkołach dodatkowe funkcje nie posiadając do tego kwalifikacji zawodowych.
Dzięki korzystaniu ze sfałszowanych dokumentów była m.in. wychowawczynią klasy, autorką podręczników szkolnych do matematyki, a także koordynatorką projektów edukacyjnych z ramienia ministerstwa oświaty, a nawet oceniała pracę innych nauczycieli.
Mimo ciążących na 62-latce zarzutów, portugalskie media podkreślają, że sprawdzała się ona w swojej pracy. "Trudno jest znaleźć wśród rodziców, uczniów i nauczycieli kogoś, kto nie chwaliłby osiągnięć oskarżonej jako nauczycielki".














