Były kanclerz Niemiec widziany w Rosji. Putin chciał go jako mediatora
W Rosji przebywa były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder. Czy przyjechał na forum ekonomiczne Putina? Na pewno będą tam politycy AfD. Rzecznik klubu poselskiego argumentował udział w wydarzeniu chęcią "utrzymywania kanałów komunikacji w trudnych warunkach i reprezentowania niemieckich interesów".

W skrócie
- Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder przebywa w Rosji, a okoliczności jego wizyty są niejasne i nie wiadomo, czy weźmie udział w Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym.
- Politycy AfD, w tym Markus Frohnmaier i Steffen Kotré, udali się do Petersburga za zgodą klubu poselskiego, argumentując potrzebę utrzymywania komunikacji i reprezentowania niemieckich interesów.
- Przedstawiciele niemieckiej koalicji rządzącej i opozycji wyrażają obawy o bezpieczeństwo związane z udziałem polityków w rosyjskiej konferencji, podkreślając ryzyko związane z kontaktami z rosyjskim aparatem władzy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W Moskwie byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera zauważył korespondent telewizji NTV Rainer Munz. Były kanclerz przebywał akurat w hotelu Kempinski. Powód jego wizyty pozostaje niejasny. Nie wiadomo, czy przyjechał na Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne (SPIEF), które rozpoczyna się w środę, 3 czerwca, w Petersburgu, ani czy planuje spotkanie z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.
82-letni Schröder, który przez lata współpracował z rosyjskimi koncernami energetycznymi, od dawna wzbudza kontrowersje ze względu na swoje relacje z Kremlem. Pomysł dotyczący jego ewentualnej roli jako mediatora w wojnie w Ukrainie - jak zasugerował niedawno Władimir Putin - spotkał się z ostrą krytyką Unii Europejskiej oraz Kijowa.
Niemcy. Gerhard Schröder - lobbysta rosyjskich firm
Politycy europejscy podkreślają, że Schröder, jako były lobbysta rosyjskich firm państwowych, nie może być bezstronnym negocjatorem. Także ukraińskie władze odrzucają możliwość jego udziału w rozmowach pokojowych, wskazując na innych, bardziej odpowiednich kandydatów.
Schröder już wcześniej, po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, odwiedził Moskwę i spotkał się z Putinem, jednak jego działania nie przyniosły rezultatów. Były kanclerz wielokrotnie okazywał zrozumienie dla pozycji Kremla. Ostatnio opowiadał się za wznowieniem dostaw gazu z Rosji, a na początku tego roku w gościnnym artykule w "Berliner Zeitung" sprzeciwiał się "demonizowaniu Rosji jako wiecznego wroga".
Czy Gerhard Schröder będzie uczestniczył w forum ekonomicznym, którego gospodarzem jest Władimir Putin - nie wiadomo. Wiadomo jednak, że w konferencji wezmą udział posłowie niemieckiej AfD - partii, która oficjalnie klasyfikowana jest jako częściowo skrajnie prawicowa.
Ryzykowne dla polityki bezpieczeństwa
Politycy rządzącej w Niemczech koalicji chadecji i socjaldemokracji oraz opozycyjnej partii Zielonych skrytykowali udział polityków w rosyjskiej konferencji. "Takie podróże są bardzo ryzykowne z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa" - powiedział gazecie "Handelsblatt" przewodniczący komisji ds. służb specjalnych w Bundestagu, Marc Henrichmann. Rosyjskie służby specjalne wykorzystują takie wydarzenia celowo "do pozyskiwania informacji i rekrutacji" - wyjaśnił.
Każdy, kto tam jedzie, musi wiedzieć, że "nie wraca się niezauważonym" - powiedział Henrichmann. Zarzucił AfD, że "pozwala się adorować w Petersburgu przez aparat Putina". Nie jest to "dyplomacja pokojowa - to polityczne klękanie przed zbrodniarzem wojennym".
Delegacja AfD w Rosji. "Reprezentowanie niemieckich interesów"
W skład delegacji AfD wchodzą m.in. dwaj posłowie do Bundestagu Markus Frohnmaier i Steffen Kotré. Frohnmaier, odpowiadając na krytykę jego podróży do Rosji, powiedział w rozmowie z agencją informacyjną AFP, że jako rzecznik klubu poselskiego AfD w Bundestagu ds. polityki zagranicznej jego zadaniem jest również "utrzymywanie kanałów komunikacji w trudnych warunkach i reprezentowanie niemieckich interesów".
Frohnmaier i Kotré udali się do Petersburga za zgodą kierownictwa klubu poselskiego AfD, który uznał, że w związku z napiętą sytuację międzynarodową "warto utrzymywać kontakty ze wszystkimi stronami oraz pozostawiać otwarte kanały komunikacji, by być w kontakcie z odpowiednimi podmiotami ze świata gospodarki i polityki".
Również rzecznik klubu poselskiego SPD w Bundestagu ds. polityki wewnętrznej, Sebastian Fiedler, uznał udział AfD w forum, na które zaproszono ją z otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina, za "bardzo problematyczny z punktu widzenia bezpieczeństwa". Obawia się on, że może dojść do ujawnienia tajnych informacji.
"Z ustaleń naszych służb bezpieczeństwa wiemy, że rosyjskie służby wywiadowcze celowo nawiązują kontakty z decydentami politycznymi, prowadzą operacje mające na celu wywieranie wpływu i próbują pozyskać informacje" - powiedział Fiedler w wywiadzie dla "Handelsblatt". "Każdy samowolny kontakt polityczny z przedstawicielami rosyjskiego aparatu władzy stwarza zatem zagrożenie dla bezpieczeństwa" - dodał.
Niemcy u Putina
O zagrożeniach mówi także opozycja. "AfD nie reprezentuje niemieckich interesów. Chce uczynić Niemcy placówką Rosji" - powiedział wiceprzewodniczący klubu poselskiego Zielonych w Bundestagu Konstantin von Notz w rozmowie z dziennikiem "Handelsblatt". Powiązania AfD z dyktaturami "już dawno osiągnęły niepokojący poziom" - dodał. Przedstawiciele AfD "celowo i świadomie stali się tubą propagandową" dyktatur, które chcą "poważnie zaszkodzić" Niemcom - ostrzegł polityk Zielonych.
Petersburskie forum potrwa do 6 czerwca. Zgodnie z programem w dialogu biznesowym wezmą udział m.in. niemiecki producent mleka Stefan Dürr działający w Rosji poprzez grupę EkoNiva oraz wieloletni dyrektor zarządzający Globus Holding - Thomas Bruch. Sieć Globus, podobnie jak około 1600 niemieckich firm, nadal działa w Rosji.
W ramach konferencji zaplanowano także wydarzenie poświęcone kulturze jako pomostowi w czasach kryzysu. Według organizatorów w imprezie tej weźmie udział kilka osób z Niemiec, w tym dyrygent Justus Frantz, przewodniczący saksońskiej AfD i poseł do landtagu Saksonii Jörg Urban, reżyser i dziennikarz Hubert Seipel. Do Petersburga pojedzie także berliński wydawca Holger Friedrich; w jego wydawnictwie ukazują się m.in. dzienniki "Berliner Zeitung" i "Ostdeutsche Allgemeine Zeitung" oraz magazyn "Die Weltbühne".
Oryginalny artykuł można przeczytać również na stronie Deutsche Welle.
Katarzyna Domagała-Pereira, Deutsche Welle












