Burmistrz Nowego Jorku skrytykował Trumpa. Padła riposta
- Źle zaczął - tak przemówienie nowego burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego ocenił Donald Trump. Wcześniej włodarz metropolii nie szczędził krytycznych uwag pod adresem prezydenta USA. Trump przypomniał, że miejskie fundusze są zależne od decyzji podejmowanych na szczeblu federalnym. - Mamdani powinien wyciągnąć do mnie rękę - zasugerował republikanin.

W skrócie
- Donald Trump skrytykował przemówienie nowego burmistrza Nowego Jorku, Zohrana Mamdaniego, określając je jako wrogie.
- Trump zasugerował, że to Mamdani powinien pierwszy nawiązać z nim kontakt. Republikanin zadeklarował chęć sukcesu rodzinnego miasta.
- Podsumowując wyniki wyborów w New Jersey i Wirginii, prezydent USA zganił słabość kandydatów republikanów oraz podważył powody porażki związanej z inflacją.
- Trump odniósł się również do rozprawy w Sądzie Najwyższym dotyczącej ceł. Prezydent broni swoich decyzji i ostrzega przed gospodarczymi konsekwencjami w razie ich cofnięcia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Donald Trump zareagował na zwycięskie przemówienie Zohrana Mamdaniego, socjalisty i pierwszego muzułmanina na stanowisku burmistrza Nowego Jorku.
W swym przemówieniu Mamdani, polityk demokratów, kilkakrotnie rzucał wyzwanie prezydentowi, mówiąc m.in., że "by zabrać się za któregokolwiek z nas (imigrantów), będzie musiał pokonać nas wszystkich".
- Uważam, że to była bardzo wściekła przemowa, na pewno przeciwko mnie i myślę, że powinien być dla mnie bardzo miły. Wiesz, to ja muszę zatwierdzać wiele rzeczy, które do niego trafiają. Więc źle zaczął - stwierdził Trump. Ponownie nazwał burmistrza-elekta komunistą i ocenił, że "komunizm nie działał przez tysiąc lat" i "wątpi, by zadziałał tym razem".
USA. Donald Trump zwrócił się do burmistrza Nowego Jorku. Ma jedną radę
Donald Trump zapewnił jednak, że chce, by jego rodzinne miasto odniosło sukces. Pytany, czy nawiąże kontakt z nowym burmistrzem, stwierdził, że bardziej stosowne byłoby, gdyby to "Mamdani wyciągnął rękę ku niemu".
Odnosząc się do wtorkowych wyborów w New Jersey i Wirginii, Trump stwierdził, że nie liczył w nich na wygraną republikanów i ocenił, że kandydatka tej partii na gubernatora Wirginii (obecna wicegubernator Winsome Earle-Sears) była słaba.
Przyznał jednocześnie, że spodziewał się lepszego wyniku popieranego przez niego kandydata w New Jersey Jacka Ciattarellego, który przegrał z kandydatką demokratów Mikie Sherrill aż o 13 punktów procewntowych, mimo sondaży zapowiadających zacięty wyścig.
Trump odrzucił jednocześnie zarzuty, że przyczyną porażki konserwatystów było niespełnienie obietnic powstrzymania inflacji. Prezydent wbrew faktom twierdził, że ceny artykułów spożywczych spadły za jego rządów, lecz republikanie za mało o tym mówili.
Donald Trump nałożył cła. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego
W wywiadzie dla Fox News prezydent USA odniósł się też do środowej rozprawy w Sądzie Najwyższym w sprawie zgodności z prawem większości nałożonych przez niego ceł.
Mimo sceptycznych głosów sędziów podczas środowych obrad Trump stwierdził, że "słyszał, że poszło nieźle". Ponownie zaznaczył, że jego porażka w tej sprawie oznaczałaby gospodarczą katastrofę.
Wskazał na przykład gróźb Pekinu w sprawie nałożenia restrykcji eksportowych na metale ziem rzadkich na wszystkie kraje świata. Argumentował, że gdyby nie jego groźba nałożenia dodatkowego 100 proc. cła, Chiny wdrożyłyby swoje zamiary, a cała światowa gospodarka pogrążyła się w głębokiej recesji.











