Reklama

Reklama

Burkina Faso: Atak na cywilów. Nie żyje ponad 100 osób

Uzbrojone grupy napastników dokonały w nocy z piątku na sobotę kolejnego ataku na cywilów – przekazały władze Burkiny Faso. Zginęło w nim ponad 100 osób i jest to najkrwawszy atak terrorystyczny w tym kraju od 2015 r. - podkreślają agencje.

Wcześniej lokalne władze prowincji Oudalan informowały o ataku na wieś Tadaryat leżącą w pobliżu miasteczka Tokabangou. Podczas napadu na tę miejscowość połączone z rekwizycją motocykli, żywności i zwierząt gospodarskich, zginęło 14 osób.

Bilas zabitych może rosnąć

Drugi z ataków miał miejsce w miasteczku Sohlan leżącym w prowincji Yagha. Napastnicy spalili cały szereg domów oraz sklepiki na miejscowym targu - podało burkińskie ministerstwo spraw wewnętrznych.

W komunikacie MSW podkreślono, że bilans zabitych jest wciąż prowizoryczny i może wzrosnąć.

Z informacji napływających z Burkiny Faso od korespondentów AFP i agencji Reutera wynika, że napastnicy wpierw zaatakowali posterunek lokalnych milicji, które wspomagają armię i struktury bezpieczeństwa w utrzymaniu porządku publicznego. W następnej kolejności atakowano domy prywatne, a ich mieszkańców mordowano.

Reklama

Dziesięć ataków w dwa miesiące

Żadne z ugrupowań militarnych aktywnych w Sahelu Tropikalnym obejmującym obszar wzdłuż południowych obrzeży Sahary, od Senegalu przez Sudan, Mauretanię, Mali, Niger, Czad po Erytreę nie przypisało sobie ostatnich ataków.

W ostatnim okresie doszło do wzmożenia ataków fundamentalistów mających związki z Al-Kaidą i Państwem Islamskim w tym regionie. Mimo międzynarodowych misji antyterrorystycznych z udziałem żołnierzy m.in. Francji i USA stan bezpieczeństwa w regionie nie uległ poprawie. Doszło do blisko dziesięciu ataków w przeciągu dwóch miesięcy.

Ocenia się, że od 2015 r. w tego rodzaju atakach życie straciło 1300 osób, a ponad milion zostało zmuszonych do opuszczenia swych domostw.

Reklama

Reklama

Reklama