Reklama

Reklama

Bułgarska turystyka straci kilkaset milionów euro po upadłości biura podróży Thomas Cook

Bułgarska turystyka straci kilkaset milionów euro wskutek upadłości brytyjskiego biura podróży Thomas Cook. Szacunki sięgają już 360 mln euro - wynika z wtorkowej narady minister ds. turystyki Nikoliny Angełkowej z hotelarzami.

Większość bułgarskich hotelarzy nie otrzyma prawdopodobnie zwrotu kosztów za pobyt turystów w lipcu i sierpniu, gdyż ubezpieczenie pokryje tylko okres od chwili ogłoszenia bankructwa firmy Thomas Cook.

Większość bułgarskich hoteli i firm miała z operatorem zawarte umowy zakładające rozliczenia po 60 dniach od rozpoczęcia turnusu. Właściciele hoteli, które miały 50 proc. i ponad 50 proc. klientów na podstawie umów z firmą Cook, obawiają się serii upadłości. Angełkowa nie wykluczyła wystąpienia hotelarzy ze zbiorowym pozwem wobec firmy Thomas Cook. Nie skonkretyzowała jednak wysokości sumy odszkodowania, o która ubiegaliby się bułgarscy hotelarze, podkreślając, że na razie chodzi o tajemnicę handlową.

Reklama

W Bułgarii, gdzie nawet w ostatnich dniach przybywali turyści na podstawie umów z brytyjskim operatorem, hotele odmawiają ich przyjmowania lub domagają się zapłacenia w gotówce za noclegi.

Christo Gyłbaczew, szef biura Atral Holidays, przedstawiciela firmy Thomas Cook w Bułgarii, oświadczył, że ta praktyka odbije się negatywnie na reputacji kraju jako kierunku turystycznego. Poinformował, że w Bułgarii znajduje się obecnie sześć tys. klientów biura Thomas Cook.

We wtorek prawie 500 Brytyjczyków miało wyjechać z Burgas i Warny, lecz samoloty opóźniają się. Brytyjska ambasador w Sofii Emma Hopkins zapewniła, że powrót do domu wszystkich Brytyjczyków będzie zrealizowany, choć może z opóźnieniem, i zaapelowała do turystów o cierpliwość.

Minister Angełkowa wyraziła obawy, że sezon zimowy może być zagrożony przez upadłość jednego z największych klientów bułgarskich operatorów i hotelarzy. Krytycy wskazują, że bułgarska turystyka była zbyt ściśle powiązana z firmą Thomas Cook i nie szukała innych alternatyw.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy