Reklama

Reklama

Brytyjski sylwester w cieniu zagrożenia terrorystycznego

Największe brytyjskie miasta - mimo utrzymującego się zagrożenia atakami terrorystycznymi - nie odwołały sylwestrowych imprez. Policja i służba zapowiadają zaostrzone środki bezpieczeństwa.

Dziesiątki tysięcy ludzi pojawią się nad Tamizą, by obejrzeć pokaz sztucznych ogni. Nowy Rok obwieści londyńczykom Big Ben. Położone nieopodal centrum kultury Southbank Centre zamieni się w pięciopiętrowy klub z różnorodną ofertą muzyczną.

Najbardziej spektakularny pokaz sztucznych ogni będzie można obejrzeć w stolicy Szkocji. Edynburg przyszykował dla mieszkańców i turystów ponad dwie i pół tony fajerwerków, z których najpotężniejsze wystrzelą na 300 metrów ponad dachy miasta.

Śpiewających tradycyjne Auld Lang Syne - do słów szkockiego poety Roberta Burnsa - ochraniać będą dodatkowe siły policji. Tylko w centralnym Londynie funkcjonariuszy będzie o trzy tysiące więcej niż zwykle. Obecni będą nie tylko na ulicach, ale też na stacjach i w kolejkach metra.

Reklama

Policja podkreśla, że nie otrzymała sygnałów o bezpośrednim zagrożeniu, ale w Wielkiej Brytanii od dawna obowiązuje pogotowie antyterrorystyczne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje