Reklama

Reklama

Bruksela: Tysiące protestujących przeciwko rosnącym kosztom życia

9-procentowa inflacja w Belgii spowodowała, że mieszkańcy wyszli na ulice. W poniedziałek w stolicy kraju odbył się protest organizowany przez związki zawodowe.

Organizatorzy protestu twierdzą, że do Brukseli przybyły "dziesiątki tysięcy" protestujących.

Z powodu demonstracji odwołane zostały loty z lotniska w stolicy. Ochrona placówki bierze bowiem udział w proteście.

Paraliż dotknął również ruch autobusowy w Brukseli i wokół niej. Normalnie kursują natomiast pociągi. Co więcej, ich operator - SNBC - dołożył więcej kursów, by protestujący mogli dojechać do stolicy.

"Dzień strajków w Brukseli" - opisuje Reuters, wymieniając ceny energii i żywności jako główne powody wściekłości mieszkańców.

Reklama

Belgia. Premier odpowiada i obiecuje

W odpowiedzi na protest premier Belgii Alexander De Croo oświadczył, że pracownicy w tym kraju są lepiej chronieni niż w innych państwach Unii Europejskiej. Zwrócił uwagę, że ich płace zostały zwaloryzowane według wskaźnika inflacji.

Jednocześnie De Croo obiecał zredukowanie podatków, którymi obłożone są gaz, prąd i paliwo, do końca roku.

Eksperci ostrzegają, że inflacja, wojna w Ukrainie, pikujące giełdy i problemy Chin mogą się zsumować w postaci światowego kryzysu gospodarczegoCzytaj więcej na ten temat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy