Reklama

Reklama

Bolton w Tbilisi: Rosja powinna "wynieść się" z Krymu i Donbasu

Przebywający z wizytą w Tbilisi doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton oświadczył w piątek, że Rosjanie powinni "wynieść się" z Krymu i Donbasu na wschodzie Ukrainy.

"Byłoby pomocne, gdyby oni (Rosjanie) przestali ingerować w nasze wybory, wynieśli się Krymu i Donbasu na Ukrainie, zakończyli używać nielegalnej broni chemicznej, by przeprowadzać morderstwa na rosyjskich uchodźcach na Zachodzie i gdyby byli mniej uciążliwi na Bliskim Wschodzie" - powiedział Bolton w wywiadzie dla agencji Reutera.

Jak dodał, taka polityka powodowała, że Waszyngton w przeszłości nakładał na Moskwę sankcje. Nie wykluczył podobnych takich działań w przyszłości.

Doradca prezydenta USA zapewnił również, że Stany Zjednoczone chcą strategicznych rozmów z Rosją o agresywnych działaniach Chin. Nazwał też traktat rozbrojeniowy INF, z którego USA zamierza wycofać prezydent USA Donald Trump, "reliktem zimnej wojny".Wcześniej podczas pobytu w Gruzji Bolton oświadczył, że Biały Dom zaprosił prezydenta Rosji Władimira Putina. Podkreślił też, że USA rozważają, czy nałożyć na Rosję dodatkowe sankcje ze względu na próbę otrucia w Wielkiej Brytanii byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy