Reklama

Reklama

Bix Aliu: Sprzeciwiamy się Nord Stream 2

"Stany Zjednoczone z pełną stanowczością podtrzymują swoje stanowisko w sprawie NS2 - razem z naszymi sojusznikami, w tym także z Polską, sprzeciwiamy się Nord Stream 2 i wszelkim próbom podważania bezpieczeństwa energetycznego Europy przez Rosję" - zapewnił pełniący obowiązki szefa amerykańskiej ambasady w Polsce Bix Aliu na Twitterze.

W środę wieczorem odbyła się telefoniczna rozmowa doradców ds. bezpieczeństwa narodowego prezydentów Polski i USA - Pawła Solocha i Jake'a Sullivana. W rozmowie uczestniczył także prezydencki minister Krzysztof Szczerski. Po tej rozmowie Szczerski oświadczył, że "mamy wspólne stanowisko w kluczowych aspektach bezpieczeństwa, Trójmorza i polityki wschodniej".

Także Biały Dom wydał komunikat ws. tej rozmowy, który głosi, że w rozmowie Sullivan "podkreślił zainteresowanie administracji Joe Bidena umocnieniem stosunków dwustronnych, wyrażając wdzięczność za ścisłą współpracę Polski ze Stanami Zjednoczonymi w kwestiach obronnych i za jej wysiłki na rzecz promowania bezpieczeństwa energetycznego w Europie Środkowej".

Reklama

W środę rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price oświadczył, że Stany Zjednoczone będą monitorować aktywność, która miałaby na celu dokończenie budowy gazociągu Nord Stream 2 i jeśli będzie miała miejsce, to podejmą decyzję w sprawie sankcji.

W trakcie konferencji prasowej Price nazwał Nord Stream 2 "złym projektem". - Będziemy ściśle współpracować z naszymi sojusznikami i partnerami w celu wzmocnienia europejskiego bezpieczeństwa energetycznego i ochrony przed agresywnymi zachowaniami, w tym ze strony Rosji, jak jest w tym przypadku - oznajmił.

Doniesienia niemieckich mediów

Niemiecki dziennik "Handelsblatt" informował wcześniej, że USA są gotowe rozmawiać o zniesieniu sankcji wobec prawie ukończonego rurociągu bałtyckiego między Rosją a Niemcami. Według gazety w zamian Amerykanie oczekują jednak od strony niemieckiej propozycji uwzględniającej ich obawy.

Stany Zjednoczone walczą z Nord Stream 2 za pomocą sankcji, ponieważ uważają, że Europa jest zbyt zależna od rosyjskich dostaw nośników energii. Również członkowie UE - zwłaszcza kraje bałtyckie i Polska - otwarcie odrzucają Nord Stream 2. Po próbie zamordowania w Rosji przy użyciu broni chemicznej lidera tamtejszej opozycji, głośnego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego opór wobec projektu rośnie również w Niemczech.

Według rosyjskiego koncernu Gazprom, głównego inwestora Nord Stream 2, rurociąg jest już ukończony w 94 proc. Składa się on z dwóch nitek, z których każda ma około 1230 km długości i ma transportować 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego z Rosji do Niemiec rocznie.

Zdanie prezydenta Bidena

26 stycznia rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki oświadczyła, że prezydent Joe Biden niezmiennie uważa, że bałtycki gazociąg jest złym projektem dla Europy. Jak dodała, nowa administracja dokona przeglądu działań, które podjęto w związku z budową rurociągu.

21 stycznia Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą UE do "natychmiastowego wstrzymania" budowy Nord Stream 2 i nałożenia nowych sankcji na Rosję. Dokument został przygotowany w odpowiedzi na aresztowanie Nawalnego. Rezolucja jest niewiążąca.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL