Biały Dom wyciąga rękę do Orbana. Wiceprezydent jedzie do Budapesztu
We wtorek do Budapesztu przyjedzie wiceprezydent USA J. D. Vance. W trakcie podróży polityk spotka się z premierem Viktorem Orbanem i wygłosi przemówienie o "bogatym partnerstwie między Stanami Zjednoczonymi a Węgrami".

Informację o wizycie wiceprezydenta USA na Węgrzech przekazał rzecznik tamtejszego rządu Zoltan Kovacs. Jak podkreślił, obecność J. D. Vance'a w Budapeszcie "podkreśla silny i trwały sojusz, zbudowany na wspólnych wartościach, wzajemnym szacunku i strategicznej współpracy".
- Ten dzień jest symbolem pogłębiania więzi i kontynuacji dialogu, potwierdzającym wagę przyjaźni węgiersko-amerykańskiej w szybko zmieniającym się świecie - stwierdził.
Wcześniej Departament Stanu USA w depeszy, która trafiła do mediów, określał relacje na linii Waszyngton - Budapeszt jako "nową złotą erę - pełną szacunku i zorientowania na rezultaty partnerstwa, skoncentrowanego na pogłębianiu więzi obronnych, handlowych i energetycznych".
Wybory na Węgrzech. Amerykanie stawiają na Orbana
Według analityków portalu Politico "administracja Trumpa robi wszystko, by uratować swojego najważniejszego sojusznika w Europie".
Poparcia dla Viktora Orbana udzielił oficjalnie m.in. sam Donald Trump, wcześniej w Budapeszcie pojawił się Marco Rubio, który również komplementował obecny rząd na Węgrzech.
- Prezydent Trump jest głęboko zaangażowany w twój sukces, ponieważ twój sukces jest naszym sukcesem - mówił w rozmowie z Orbanem.
- Stany Zjednoczone chcą by Węgry się rozwijały, ponieważ leży to w amerykańskim interesie narodowym. Zwłaszcza, jak długo przywódcą tego kraju jest Viktor Orban - dodał.
Wszystkie te wypowiedzi padają, zdaniem ekspertów, w związku z wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, które odbędą się 12 kwietnia.
Obecnie partia Viktora Orbana przegrywa w większości sondaży z opozycyjnym ugrupowaniem TISZA. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborów, a Fidesz - 37 proc.












