Reklama

Reklama

"Białoruś nie będzie dla Rosji chłopcem na posyłki"

Aleksander Łukaszenka w dorocznym orędziu do narodu i parlamentu, deklarując związki z Rosją, mówił jednocześnie o potrzebie rozwoju relacji z Unią Europejską. "Rosjanie i szczególnie władze Rosji powinni zrozumieć, że Białoruś nie będzie chłopcem na posyłki" - mówił o tym prezydent Białorusi .

Prezydent Łukaszenka powiedział, że historycznie tak się złożyło, że Białorusini i Rosjanie są braćmi. Białoruś jest jednak samodzielnym państwem. Podkreślił, że jeśli Rosjanie chcą kupować białoruskie zakłady pracujące na potrzeby wojska, to niech kupują, ale i Mińsk ma swoje interesy w Rosji.

"Wy nam w zamian przekażcie lub sprzedajcie miejsce, gdzie moglibyśmy wydobywać 10 milionów ton rocznie ropy. My budujemy pragmatyczne relacje i nas za to krytykować nie trzeba" - zwracał się do Moskwy Łukaszenka.

Dodał, że interesy narodowe Białorusi leżą w Rosji, ale i wysoko rozwinięty Zachód nie jest nieistotny.

Reklama

"Unia Europejska obecnie jest pierwszym naszym partnerem handlowym. Czy ja mogę te interesy lekceważyć? Oczywiście nie mogę!" - stwierdził Łukaszenka.

Białoruski przywódca zaznaczył, że Białoruś jest suwerennym państwem, które prowadzi wielostronną politykę, nigdy nie stwarzała i nie stworzy swoim sąsiadom żadnych problemów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy