Reklama

Białoruś: Maryja Kalesnikawa na OIOM-ie. Jest więźniarką polityczną

Maryja Kalesnikawa, odsiadująca na Białorusi karę pozbawienia wolności za działalność polityczną, trafiła do szpitala w Homlu, gdzie przeszła operację - podały we wtorek niezależne media, powołując się na współpracowników 40-letniej opozycjonistki. Ustalili oni ponadto, że Kalesnikawa znajduje się obecnie na oddziale intensywnej terapii.

Kalesnikawa przebywa w szpitalu w Homlu. Taką informację przekazano jej adwokatowi, o czym powiadomił telegramowy kanał prowadzony przez współpracowników Wiktora Babaryki, niedoszłego kandydata w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Polityk ten również przebywa w więzieniu.

Współpracownicy: Stan Kalesnikawej jest stabilnie ciężki

Jak uściślono, pogotowie ratunkowe zabrało Kalesnikawą z kolonii karnej w poniedziałek. To samo źródło podało kilka dni wcześniej, że w kolonii karnej kobieta trafiła do karceru.

W Homlu opozycjonistka miała przejść operację. "Masza została przywieziona do szpitala z problemem chirurgicznym i zoperowana w poniedziałek. Teraz jej stan jest stabilnie ciężki, poprawia się. Jutro powinna zostać przeniesiona na oddział chirurgii" - napisano na telegramowym kanale sztabu Babaryki.

Reklama

Niezależny portal Zierkało podał, że kobieta trafiła do szpitala z powodu problemów z żołądkiem.

Kalesnikawa była w sztabie Cichanouskiej. Służby próbowały wywieźć ją za granicę

Władze nie przekazały żadnej oficjalnej informacji dotyczącej sytuacji Kalesnikawej. 40-latka była pracowniczką sztabu Wiktara Babaryki, którego nie dopuszczono do startu w wyborach przed ponad dwoma laty, a później skazano na 14 lat więzienia za rzekome malwersacje finansowe.

Po aresztowaniu Babaryki w czerwcu 2020 roku Kalesnikawa dołączyła do ekipy kandydatki na prezydenta Swiatłany Cichanowskiej, która po wyborach została zmuszona do emigracji. Trzy miesiące później Kalesnikawa została zatrzymana, a podczas próby wywiezienia za granicę przez funkcjonariuszy struktur siłowych miała zniszczyć swój paszport.

Od chwili zatrzymania 40-letnia opozycjonistka nie wyszła na wolność. W zeszłym roku została skazana na 11 lat więzienia za "wezwania do działań na szkodę bezpieczeństwa narodowego, zmowę w celu przejęcia władzy w kraju, utworzenie organizacji ekstremistycznej".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Maryja Kalesnikawa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy