W skrócie
- Białoruś poinformowała o zestrzeleniu kilku dronów, które zbłądziły podczas wymiany ataków między Rosją a Ukrainą.
- Nie wiadomo, do kogo należały drony, ale Polska i Litwa zostały ostrzeżone o zagrożeniu.
- Polski premier i prezydent zapowiedzieli raport i konsultacje w ramach NATO, powołując się na naruszenia przestrzeni powietrznej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W nocy z wtorku na środę wielokrotnie naruszono polską przestrzeń powietrzną przez rosyjskie drony. Część z nich została zestrzelona przez wojsko.
Białoruś poinformowała w środę, że jej wojsko również zestrzeliło kilka dronów, które zboczyły z kursu podczas nocnej wymiany ataków między Rosją a Ukrainą.
Drony nad Polską. Białoruś twierdzi, że ostrzegała przed zagrożeniem
W oświadczeniu szefa Sztabu Generalnego Białorusi, generała majora Pawła Murawiejki, nie sprecyzowano, do kogo należały zestrzelone drony.
- Podczas nocnej wymiany uderzeń z użyciem bezzałogowych statków powietrznych pomiędzy Federacją Rosyjską a Ukrainą, Siły Obrony Powietrznej i środki obronne Republiki Białorusi pełniące dyżur nieprzerwanie śledziły BSP, które utraciły tor lotu w wyniku oddziaływania środków walki radioelektronicznej obu stron - przekazał Murawiejko w komunikacie wydanym w języku angielskim.
Jak dodał, część utraconych dronów została zniszczona przez białoruską obronę powietrzną nad terytorium kraju.
Murawiejko podkreślił również, że Polska i Litwa zostały poinformowane o zbliżaniu się tych maszyn do swoich granic.
Kilkanaście dronów naruszyło przestrzeń powietrzną. Szef rządu podał dane
Jak przekazał w Sejmie premier Donald Tusk, w nocy z wtorku na środę odnotowano i precyzyjnie namierzono 19 przekroczeń przestrzeni powietrznej. Jak zastrzegł, nie są to jeszcze ostateczne dane.
- To, co jest nowe w najgorszym tego słowa znaczeniu to kierunek, z którego drony nadleciały. To jest po raz pierwszy w czasie tej wojny nie z Ukrainy w efekcie błędów, dezorientacji dronów czy małych rosyjskich prowokacji, po raz pierwszy spora część nadleciała bezpośrednio z Białorusi - dodał szef rządu.
Kompletny raport Wojsko Polskie ma przygotować w ciągu 48 godzin. Również w tym czasie - zgodnie z zapowiedzią prezydenta Karola Nawrockiego - ma zostać zwołana Rada Bezpieczeństwa Nardowego, podczas której politycy omówią kolejne kroki.
Jednocześnie zarówno szef rządu, jak i prezydent przekazali, że konsultacje z sojusznikami przybrały charakter wniosku formalnego o uruchomienie art. 4 NATO. Mówi on o wzajemnych konsultacjach w ramach Sojuszu, ilekroć zdaniem którejkolwiek ze stron zagrożona będzie integralność terytorialna.
Źródło: Reuters
















