Reklama

Reklama

Bezterminowy strajk pracowników niemieckiej poczty

Związek zawodowy pracowników niemieckiej poczty (Deutsche Post) ogłosił w poniedziałek bezterminowy strajk po fiasku sześciu rund negocjacji z kierownictwem przedsiębiorstwa. Związkowcy domagają się podwyżek i skrócenia tygodniowego wymiaru pracy.

Związek zawodowy pracowników niemieckiej poczty (Deutsche Post) ogłosił w poniedziałek bezterminowy strajk po fiasku sześciu rund negocjacji z kierownictwem przedsiębiorstwa. Związkowcy domagają się podwyżek i skrócenia tygodniowego wymiaru pracy.

- Odtąd musimy znacząco zwiększać siłę nacisku - oświadczyła wiceszefowa związku Ver.di Andrea Kocsis, dodając, że podczas negocjacji Deutsche Post "ani na milimetr nie zbliżyła się do rozwiązania konfliktu, ignorując ofertę związku".

Związek domaga się podwyżki płac o 5,5 proc. oraz skrócenia tygodniowego wymiaru pracy z 38,5 do 36 godzin dla 140 tys. zatrudnionych. Jak pisze agencja dpa, sedno konfliktu dotyczy planów rozbudowy 49 regionalnych centrów dostarczania przesyłek. Zatrudnieni w nich pracownicy - ok. 6 tys. osób - są opłacani nie według stawek Deutsche Post, lecz branży logistycznej, które często są niższe.

Reklama

Ver.di domaga się objęcia tych pracowników taryfą Deutsche Post. W zamian związkowcy zgadzają się zrezygnować z podwyżek zaplanowanych na 2015 rok, ale pod warunkiem jednorazowej wypłaty 500 euro i podwyżki w wysokości 2,7 proc. w 2016 roku.

W poniedziałek Deutsche Post odrzuciła te postulaty. "Nie przyczyniają się one do zabezpieczenia przyszłości pracowników i samej firmy" i oznaczają dla poczty dodatkowe obciążenie w wysokości 300 mln euro, "pogarszając jej konkurencyjność" - powiedziała przedstawicielka przedsiębiorstwa Melanie Kreis. Podkreśliła, że Deutsche Post płaci swoim pracownikom dwa razy więcej niż konkurencja.

To już kolejny strajk w Deutsche Post w ostatnich tygodniach. Pod koniec maja dziennik "Tagesspiegel" pisał, że firma wykorzystuje pracowników DHL z Polski, by ograniczyć skutki strajku dostarczycieli przesyłek. Zdaniem związkowców Polacy zostali wykorzystani jako łamistrajki.

Reklama

Reklama

Reklama