Reklama

Reklama

Berlin: Samochód wjechał w tłum ludzi. Jedna osoba nie żyje, wielu rannych

Samochód na pełnej prędkości wjechał w grupę 24 uczniów w Berlinie. Policja potwierdziła śmierć jednej osoby - to nauczycielka. 14 uczniów zostało rannych - sześć osób ma obrażenia zagrażające życiu, a trzy są ciężko ranne. Kierowca auta został zatrzymany przez policję.

"W Berlinie niedaleko Ku’damm samochód wjechał w grupę ludzi. 14 uczniów z Hesji zostało rannych, a nauczycielka zginęła - poinformowała policja.

- Nie wiadomo czy to wypadek, czy celowe działanie - przekazał korespondent Polsat News Tomasz Lejman.

Jak ustaliła policja, sprawca to 29-letni mężczyzna ormiańskiego pochodzenia Gor H., który po zatrzymaniu na miejscu zdarzenia jest przesłuchiwany. Z ustaleń "Bilda" wynika, że mieszkający w Berlinie H. był już wcześniej znany niemieckiej policji z powodu przestępstw przeciwko mieniu.

"Bild" cytuje śledczego, który podkreślił, że nie może być mowy o nieszczęśliwym wypadku. "To w żadnym razie nie był wypadek, (to był) szaleniec, zabijający z zimną krwią" - powiedział śledczy.

Reklama

Rząd Niemiec jest "bardzo zaniepokojony i wstrząśnięty" - przekazała zastępczyni rzecznika rządu Christiane Hoffmann. Rzecznik minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser podkreślił, że "przede wszystkim mamy nadzieję, że ciężko ranni i ranni powrócą do zdrowia".

Burmistrz Berlina Franziska Giffey wyraziła "głęboki smutek z powodu tego strasznego wydarzenia". Podziękowała służbom ratowniczym za ich pracę na miejscu zdarzenia i złożyła wyrazy współczucia ofiarom i ich rodzinom. Giffey podkreśliła, że "ważne jest, aby wyjaśnić, co i jak się stało".

Blisko miejsca zamachu z 2016 r.

W sieci pojawiły się filmy i zdjęcia z miejsca zdarzenia.

Niemieckie media przypominają, że do zdarzenia doszło w pobliżu kościoła Gedaechtniskirche i ulicy Ku'damm: na Breitscheidplatz. 

W grudniu 2016 roku w miejscu tym doszło do zamachu terrorystycznego. Islamski zamachowiec wjechał ciężarówką w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym przy Gedaechtniskirche. Zginęło 12 osób, a ponad 70 zostało rannych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy