Reklama

Reklama

Barack Obama: Atak w Mali wzmocni determinację USA

Atak na hotel w Bamako jedynie wzmocni determinację Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w walce z terroryzmem - powiedział w sobotę w stolicy Malezji, Kuala Lumpur, prezydent USA Barack Obama.

"Stany Zjednoczone będą nieugięte" - zapewnił Obama i dodał, że atak w Bamako jest kolejnym przypomnieniem, że "plaga terroryzmu" zagraża wielu narodom. Mówił także o "barbarzyństwie islamskich ekstremistów", którzy zajęli hotel w stolicy Mali.

Prezydent USA przebywa w Kuala Lumpur na szczycie Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).

W ataku islamistów na hotel w stolicy Mali, Bamako, zginęło 21 osób, w tym dwóch napastników. Departament Stanu USA poinformował, że wśród zabitych jest Amerykanin, nie podając tożsamości ofiary. Jednak jej rodzina ujawniła, że to 41-letnia Anita Datar ze stanu Maryland, która w Mali pracowała dla jednej z międzynarodowych agencji ds. rozwoju.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje