Reklama

Reklama

Bangladesz: Tłumy łamią obostrzenia. Chcą sfotografować najmniejszą krowę świata

Mieszkańcy Bangladeszu tłumnie podróżują, mimo zawieszenia transportu publicznego. Wszystko przez Rani - według jej właścicieli - najmniejszą krowę świata. Zwierzę żyje na farmie niedaleko Dhaki.

23-miesięczna krowa rasy Bhutti ma 51 cm wysokości, 66 cm długości i waży 26 kg. Odkąd jej zdjęcia pojawiły się w banglijskich mediach, stała się sensacją. Choć transport publiczny w kraju został zawieszony z powodu epidemii COVID-19, tłumy udają się - przede wszystkim rikszami - na farmę Charigram położoną 30 km od stolicy.

USA: Zjadł 76 hot dogów w 10 minut. Pobił rekord

Zdaniem właścicieli, Rani jest o 10 cm niższa od obecnej oficjalnej rekordzistki, w kategorii najmniejszych - krowy o imieniu Manikyam, żyjącej w indyjskim stanie Kerala.

Reklama

"Mamy dość"

Hasan Howlander z farmy, na którego farmie żyje Rani, zapewnia, że organizacja prowadząca Księgę Rekordów Guinnessa obiecała obejrzeć zwierzę w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Powiedział też, że w ciągu zaledwie trzech dni, gospodarstwo odwiedziło ponad 15 tys. osób. 

- Większość chce sobie zrobić z Rani selfie. Szczerze mówiąc, mamy dość - dodał rolnik.

37-latka z RPA urodziła rekordową liczbę dzieci

Pozostałe krowy żyjące na farmie są dwukrotnie większe niż Rani. Szef miejscowej służby weterynaryjnej wyjaśnił AFP, że Rani jest wynikiem chowu wsobnego, czyli kojarzenia zwierząt spokrewnionych ze sobą, oraz że jest mało prawdopodobne, by krowa mogła jeszcze urosnąć. Namawia też właścicieli do ograniczenia liczby odwiedzających farmę. 

- Tyle ludzi może sprowadzić choroby, które zagrożą zdrowiu Rani - zaznaczył weterynarz. 

Reklama

Reklama

Reklama