Reklama

Reklama

Badania: Niemcy za dużo siedzą i nie radzą sobie ze stresem

Niemcy prowadzą zbyt siedzący tryb życia i nie są w stanie poradzić sobie ze stresem – wynika z najnowszych badań niemieckiej kasy chorych DKV. Było już lepiej.

Jak się okazuje, jedynie co dziewiąta osoba w Niemczech prowadzi zdrowy tryb życia. W badaniu pod uwagę wzięto sposób odżywiania, aktywność fizyczną, palenie papierosów, spożywanie alkoholu i poziom stresu. Kierujący badaniami Ingo Froboese z Akademii Wychowania Fizycznego w Kolonii, który wspólnie z DKV przedstawił wyniki badań, ostrzegł, że wymagają one podjęcia działań. 

- Niemcy coraz częściej czują się zestresowani - powiedział. Około 60 procent ankietowanych zaznaczyło, że nie potrafi wpłynąć na zmniejszenie odczuwanego stresu albo go zrekompensować.

Reklama

Niepokojące jest również to, że "tendencja, iż stajemy się coraz bardziej ospali, się utrzymuje", powiedział Clemens Muth, prezes DKK. Nie bez znaczenia jest również fakt, że - ze względu na pandemię - wiele osób pracuje w trybie homeoffice, który sprzyja siedzącemu trybowi życia.

Raport "Jak zdrowo żyją Niemcy?", który został opracowany po raz szósty od 2010 roku, wykazał, że w tygodniu chodzi o średnio 8,5 godziny dziennie spędzone w pozycji siedzącej. To o godzinę więcej niż wykazały badania w 2018 roku. Czas spędzony na krześle wzrósł przede wszystkim wśród młodych dorosłych. W sumie około 70 procent respondentów jest aktywnych fizycznie przez więcej niż 300 minut tygodniowo (zgodnie z zaleceniami WHO). W 2010 roku osób, które podobną ilość czasu przeznaczały na wysiłek fizyczny było więcej, bo 83 procent.

Redakcja Polska Deutsche Welle 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL