Azjatycki kraj szykuje się do obrony. Obawiają się podwójnego uderzenia
Władze Japonii przygotowują się na najgorszy scenariusz, wzmacniając obronę kluczowej dla swojego bezpieczeństwa wyspy Hokkaido. Wojskowi chcą być gotowi na podwójny atak - ze strony Chin i Rosji. - Potrzebujemy nienagannej obrony - mówił minister obrony Shinjiro Koizumi.

W skrócie
- Japonia wzmacnia obronę wyspy Hokkaido w związku z obawami przed możliwym atakiem ze strony Chin i Rosji.
- Rosja zwiększa swoją aktywność wojskową na Morzu Ochockim, kierując w okolice Hokkaido okręty podwodne i myśliwce, a także wspólnie z Chinami prowadzi manewry wojskowe.
- W ostatnim roku Japonia odnotowała znaczącą liczbę naruszeń swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie i chińskie samoloty oraz rozbudowała budżet obronny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W sobotę minister obroni Japonii, Shinjiro Koizumi, złożył wizytę na drugiej co do wielkości japońskiej wyspie - Hokkaido. W jej trakcie odwiedził m.in. lokalne bazy wojskowe.
- Hokkaido pozostaje kluczowym dla naszej obrony regionem i potrzebujemy tutaj nienagannej obrony - stwierdził polityk. Apel szefa resortu obrony odzwierciedla narastające w Tokio obawy, związane z rosnącą aktywnością Rosji w tym obszarze.
Japonia szykuje się na najgorsze. Boją się podwójnego uderzenia Rosji i Chin
Moskwa aktywnie rozbudowuje swoją flotę okrętów podwodnych z napędem jądrowym na Morzu Ochockim, na północ od Hokkaido. W okolice wyspy przetransportowano także myśliwce Su-35 oraz przeciwokrętowe pociski manewrujące. Rosja i Chiny regularnie organizują tam też wspólne manewry wojskowe.
- W obliczu narastających napięć Hokkaido bez wątpienia stało się najważniejszym punktem obrony narodowej Japonii - zauważył Shingo Nagata z Instytutu Nauk Humanistycznych i Społecznych Uniwersytetu Kanazawa.
Ekspert podkreślił, że wyspa jest kluczem do obrony całego Morza Południowochińskiego. Japoński rząd doskonale zdaje sobie z tego sprawę, przygotowując się na najgorszy scenariusz - podwójny atak ze strony Rosji i Chin.
Rośnie napięcie na wodach wokół Japonii. Kluczem wyspa Hokkaido
W ostatnim roku Japonia odnotowała bezprecedensową liczbę naruszeń swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie i chińskie samoloty. Jak informuje Połączone Biuro Sztabowe, tylko w okresie od 1 kwietnia do 31 grudnia ubiegłego roku Japończycy musieli poderwać myśliwce 448 razy.
Problem stanowią także hipersoniczne pociski rakietowego Kinżał, wystrzelane w pobliżu japońskiego terytorium. Pociski te, jako że potrafią zmienić trajektorię w trakcie lotu, są bardzo trudne do zestrzelenia.
Rosnące napięcie między sąsiadami sprawia, że rząd w Tokio coraz wyraźniej skupia się rozbudowie swoich zdolności obronnych. Japonia uchwaliła ostatnio rekordowy budżet obronny, w wysokości 58 miliardów dolarów. To z kolei nie umyka uwadze Pekinu i Moskwy.
W zeszłym tygodniu prezydent Chin Xi Jinping i prezydent Rosji Władimir Putin wydali wspólne oświadczenie, w którym stwierdzili, że przyspieszone zbrojenia Japonii stanowią "poważne zagrożenie" dla pokoju i stabilności w regionie.
Źródło: South China Morning Post












