Reklama

Australijczyk skazany za zabójstwo żony. Pomógł popularny podcast

Na 24 lata więzienia skazał australijski sąd 74-letniego Chrisa Dawsona, oskarżonego o zabójstwo żony. Kobieta zaginęła w 1982 r. Śledztwo wznowiono po tym, jak sprawę opisano w popularnym podcaście. Proces był jedynie poszlakowy. Mężczyzna konsekwentnie nie przyznaje się do winy, a jego adwokat zapowiada apelację.

Lynette Dawson zniknęła w 1982 r. ze swojego domu w Sydney. Miała wówczas 33 lata. Do tej pory nie odnaleziono ciała kobiety.

Sprawa wróciła, kiedy zajął się nią popularny w Australii podcast "The Teacher’s Pet". Zebrane przez australijską gazetę materiały i dowody pozwoliły na postawienie zarzutów Dawsonowi w 2018 r. Od 2020 roku seria miała blisko 30 milionów pobrań i była numerem jeden na listach podcastów w Australii, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Nowej Zelandii.

Podczas procesu mężczyzna, który w latach 70. był zawodnikiem australijskiej drużyny rugby Newton Jets, zaprzeczał, że miał coś wspólnego z zaginięciem żony. Twierdził, że kobieta porzuciła jego i dwoje ich dzieci, by dołączyć do grupy religijnej.

Reklama

Mąż zabił żonę. Motywem związek z kochanką

W te wyjaśnienia wiary nie dał sąd. Jego zdaniem Dawson zabił żonę, by móc kontynuować związek ze swoją nastoletnią kochanką, która była także opiekunką jego dzieci.

Sędzia Ian Harrison mówił, że mężczyzna był coraz bardziej zdesperowany, kiedy inne sposoby zakończenia małżeństwa zawiodły, a zirytowana czekaniem kochanka chciała go opuścić. Zdaniem sądu zbrodnia Dawsona nie była "ani spontaniczna, ani nieunikniona".

Już w sierpniu sąd podkreślał, że dowody przeciwko mężowi były "przekonujące". Zwrócił uwagę, że Dawson miał "obsesję" na punkcie swojej kochani, która była uczennicą szkoły, w której uczy mężczyzna.

ZOBACZ: "W 2023 roku powstanie potężna panika". Ekspert demaskuje techniki jasnowidzów

Ostatecznie Chris Dawson został skazany na 24 lata więzienia. Będzie mógł się starać o przedterminowe zwolnienie po 18 latach, choć sędzia przyznał, że mężczyzna prawdopodobnie umrze w więzieniu.

Adwokat Dawsona zapowiedział, że odwoła się od wyroku.

Córka błaga, by ujawnił miejsce ukrycia zwłok

BBC przypomina, że podczas wcześniejszych rozpraw, córka Dawsona, która w czasie zaginięcia matki miała zaledwie cztery lata, błagała go o ujawnienie lokalizacji ciała kobiety. - Proszę, powiedz nam, gdzie ona jest - błagała Shanelle Dawson.

- Noc, w której usunąłeś naszą matkę z naszego życia, była nocą, w której zniszczyłeś moje poczucie bezpieczeństwa i przynależności do tego świata na wiele nadchodzących dziesięcioleci - powiedziała. - Dlaczego po prostu się z nią nie rozwiodłeś, żeby zatrzymać ją dla tych, którzy ją kochają i jej potrzebują? - pytała.

Po ogłoszeniu wyroku brat ofiary, Greg Simms, powiedział: "Naprawdę nie wierzyliśmy, że ten dzień kiedykolwiek nadejdzie. Teraz musimy znaleźć Lyn i pochować ją".

Zapytany przez dziennikarzy, czy Dawson ujawni teraz miejsce ukrycia jej ciała, jego prawnik Greg Walsh podkreślił, że jego klient utrzymuje, że jest niewinny.

W październiku tego roku władze Nowej Południowej Walii uchwaliły przepisy uniemożliwiające skazanym mordercom zwolnienie warunkowe, jeśli odmówią współpracy i ujawnienia lokalizacji szczątków ofiar. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Australia | podcast

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy