Reklama

Australia: Nie miał szans. Kontroler zagryziony przez psy

Tragiczna śmierć kontrolera liczników w Australii. 42-letni Kane Minion został zagryziony przez trzy psy. Mężczyzna nie miał szans, zginął na miejscu.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 3 grudnia w Greenbank w hrabstwie Queensland w Australii.

Australia. Kontroler liczników zagryziony przez psy

Zgłoszenie o rannym mężczyźnie w domu przy ulicy Ison Road wpłynęło około godziny 10:45. Na miejscu służby znalazły pogryzionego na śmierć 42-letniego Kane'a Miniona. 

Jak informuje "Daily Mail", mężczyzna od siedmiu lat pracował dla firmy Energex, jako kontroler liczników. 

Na posesji funkcjonariusze stwierdzili obecność trzech psów, z których dwa zostały zatrzymane przez służby. Z ustaleń śledczych wynika, że właścicieli nie było w domu przy Ison Road.

Reklama

Tragedia w Australii. "Dochodzenie w toku"

- Szczegóły zdarzenia są nadal badane, a dochodzenie policyjne jest w toku - przekazał w rozmowie z "The Courier-Mail", p.o. inspektora Gary Worrell. Jak zaznaczył, "to trudny czas także dla właścicieli domu oraz psów".

Pracodawca 42-latka przekazał informację o "wielkim smutku" panującym w firmie po informacji o śmierci 42-letniego pracownika. 

- Składamy najgłębsze wyrazy współczucia rodzinie Kane'a i trzymamy się z nimi blisko w tym niezwykle trudnym czasie - powiedział rzecznik Downer Group, która zatrudniała Miniona.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PSY (Park Jae-Sang) | kontroler | Australia | Queensland

Reklama

Reklama

Reklama