W skrócie
- 13-letni chłopiec został ciężko ranny w ataku rekina na plaży Shark Beach w Vaucluse koło Sydney, otwiera się w nowym oknie.
- Poszkodowanemu natychmiast udzielono pierwszej pomocy i przetransportowano go do szpitala. Znajduje się w stanie krytycznym.
- Policja zaapelowała o unikanie kąpieli w okolicznych wodach po incydencie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do ataku doszło w niedzielę po południu na plaży Shark Beach w miejscowości Vaucluse na przedmieściach Sydney. O zdarzeniu zaalarmowani zostali policjanci, którzy natychmiast wyciągnęli ciężko rannego 13-latka z wody.
Chłopiec miał poważne rany nogi. Funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy na miejscu, a następnie ranny został przetransportowany do szpitala dziecięcego w Sydney. Jak przekazała policja w komunikacie, chłopiec znajduje się w stanie krytycznym.
"Obrażenia wskazują na atak ogromnego rekina" - poinformowały służby w komunikacie. "Zalecamy pływakom do unikania wchodzenia do wody w okolicy przez najbliższy czas" - zaapelowała policja.
Atak rekina w Sydney. Nastolatek w stanie krytycznym
W Australii każdego roku dochodzi do co najmniej kilku ataków rekinów na ludzi. Według danych od 1791 roku odnotowano co najmniej 1280 tego typu incydentów. Około 250 z nich skończyło się śmiercią zaatakowanej osoby.
Do ostatniego poważnego ataku doszło w listopadzie ubiegłego roku. Żarłacz tępogłowy zaatakował wtedy kobietę pływającą na jednej z plaż na północ od Sydney. W wyniku ataku kobieta zmarła. Z kolei dwa miesiące wcześniej żarłacz biały zabił w okolicach Sydney surfera.
Według naukowców ocieplanie się wód oceanicznych oraz przełowienia mogą prowadzić do tego, że liczba ataków rekinów na ludzi się zwiększy. W wodach Australii żyje wiele gatunków rekinów w tym m.in. żarłacz biały, żarłacz tępogłowy, rekin tygrysi czy rekin młot.














