Reklama

Reklama

Atak rekina na brytyjskim wybrzeżu. Pierwszy raz od 150 lat

Kobieta nurkująca u wybrzeży Kornwalii została ugryziona w nogę przez żarłacza błękitnego. To prawdopodobnie pierwszy od 150 lat przypadek ataku rekina na brytyjskich wodach.

Do zdarzenia doszło w czwartek w pobliżu miejscowości Penzance, gdy kobieta brała udział w nurkowaniu w wodach Oceanu Atlantyckiego, aby obserwować rekiny błękitne. Straż przybrzeżna, która udzieliła jej pomocy, potwierdziła, że wszystko wskazuje na ugryzienie przez rekina - podał portal Cornwall Live.

Oznacza to prawdopodobnie pierwszy potwierdzony atak rekina w pobliżu Wysp Brytyjskich od XIX w.

Rekiny błękitne - cztery przypadki śmiertelnego ataku

Rekiny błękitne, nazywane też żarłaczami błękitnymi, zamieszkują w głębokich wodach oceanicznych strefy umiarkowanej i tropikalnej, choć preferuje chłodniejsze wody. Dorosłe osobniki mają zwykle 2-3 metry długości. Żywią się głównie kalmarami, rybami i innymi zwierzętami wodnymi, natomiast ataki na ludzi zdarzają się bardzo rzadko.

Reklama

Zobacz też: Atak rekina w Hurghadzie. Egipt: Nie żyje turystka z Rumunii

Portal Cornwall Live przywołuje informację ze strony internetowej British Sea Fishing, według której na świecie znane są cztery przypadki śmiertelnego ataku przez rekina błękitnego oraz 25 przypadków ataków na ludzi, które nie zakończyły się śmiercią. W sierpniu 2012 roku dwie plaże w Wielkiej Brytanii - w Walii oraz w angielskim hrabstwie Dorset - zostały na krótki czas zamknięte z powodu obecności rekinów błękitnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy