Atak na tankowce na Morzu Czarnym. Pierwsze doniesienia mediów
W pobliżu terminala przeładunkowego Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich na Morzu Czarnym zaatakowano w sumie cztery tankowce - poinformowała agencja Reutera, powołując się na własne ustalenia i informacje zagranicznych mediów. Początkowo informowano o dwóch trafionych jednostkach. W wyniku ataku dronów doszło również do uszkodzenia dwóch cystern.

W skrócie
- Dwa greckie tankowce zostały zaatakowane przez drony w pobliżu terminala przeładunkowego Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich na Morzu Czarnym.
- Ataki na statki w regionie Morza Czarnego powtarzają się, a według doniesień poszkodowane są zarówno załogi, jak i ładunki.
- Rosja jest oskarżana o celowe ataki na cywilne statki handlowe, co zagraża bezpieczeństwu morskiemu i handlowi międzynarodowemu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O zdarzeniu jako pierwsza poinformowała agencja Bloomberg. Z jej relacji wynikało, że w pobliżu terminala przeładunkowego Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich (CPC) na Morzu Czarnym zaatakowano dwa tankowce.
Po czasie Reuters dodał, że w sumie zaatakowano cztery jednostki.
Ministerstwo energetyki Kazachstanu poinformowało, że załadunek ropy w rosyjskim terminalu nad Morzem Czarnym, z którego korzysta Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich (CPC), odbywa się za pośrednictwem pierwszego pojedynczego punktu cumowniczego (SPM-1).
Morze Czarne. Drony zaatakowały dwa tankowce
Z informacji, które udało się uzyskać agencji, wynika, że pierwsze dwa tankowce oczekiwały na załadunek.
Pierwsza z jednostek - Delta Harmony, zarządzana przez greckie tankowce Delta - miała ładować ropę od spółki Tengizchevroil. Matilda jest natomiast zarządzana przez greckie przedsiębiorstwo Thenamaris.
"Według wstępnej oceny nikt nie odniósł obrażeń, a statek doznał niewielkich uszkodzeń konstrukcji pokładu, które nadają się do całkowitej naprawy. Statek, mimo że jest zdatny do żeglugi, odpływa teraz z tego obszaru" - poinformował przedstawiciel spółki Thenamaris.
Ponadto w pobliżu terminala CPC uderzono także w dwa inne tankowce - Freud i Delta Supreme.
Reuters dodał, że do zdarzenia doszło w wyniku ataku dronów. W jego trakcie uderzono również w dwie cysterny.
Wojna w Ukrainie. Seria ataków dronów w rejonie Morza Czarnego
Przypomnijmy, że w poniedziałek również doszło do ataku w rejonie Morza Czarnego. Jak informował wówczas wicepremier Ukrainy Ołeksij Kułeba, Rosja zaatakowała dwa zagraniczne statki cywilne w porcie w Czarnomorsku. W wyniku ataku ranna została jedna osoba.
"Wrogi bezzałogowy statek powietrzny uderzył w tankowiec płynący pod banderą Panamy, który oczekiwał na wejście do portu w celu załadunku oleju roślinnego. Niestety, jeden członek załogi został ranny" - pisał wówczas Kułeba na platformie Telegram.
Ukraiński polityk dodał, że ranny otrzymał niezbędną pomoc. "Na miejscu są służby ratownictwa morskiego, a pożar na pokładzie jest gaszony" - przekazał.
Kułeba informował również, że ofiarą rosyjskiego ataku w podobnym czasie padł statek pływający pod banderą San Marino, który w momencie uderzenia wypływał z portu z ładunkiem kukurydzy.
W przypadku drugiej jednostki nikt nie został ranny, a jednostka mogła kontynuować swoją podróż.
Rosja uderzyła pobliżu Odessy. Zginęła jedna osoba
"To kolejny dowód na to, że Rosja celowo atakuje statki cywilne, uderzając w handel międzynarodowy i bezpieczeństwo morskie" - podkreślał wicepremier Ukrainy.
Kilka dni wcześniej ukraińskie władze informowały również o podobnym ataku, którego celem w pobliżu portu w Odessie padły dwie inne zagraniczne jednostki. Jedna z nich płynęła pod banderą Saint Kitts i Nevis, druga - Komorów.
W przypadku ataku na pierwszy z nich, transportujący zboże, nie było ofiar śmiertelnych. W wyniku uderzenia na drugi, przewożący soję, zginął jeden z członków załogi, obywatel Syrii.
Źródła: Bloomberg, Reuters














