Reklama

Reklama

Armin Laschet: Chadecja zrobi wszystko, by stworzyć nowy rząd

Unia CDU/CSU zrobi wszystko, co w jej mocy, by stworzyć nowy rząd - powiedział kandydat chadecji na kanclerza Niemiec Armin Laschet podczas wieczoru wyborczego. Polityk podziękował też ustępującej kanclerz Angeli Merkel "za jej pracę".

Pierwsze prognozy dotyczące niedzielnych wyborów do niemieckiego Bundestagu nie rozstrzygnęły kto zwyciężył: CDU/CSU czy SPD. Dla chadeckiej Unii jest to jednak najgorszy wynik w jej historii. Chadecy i socjaldemokraci - według sondażu dla telewizji ARD - zdobyli po 25 procent poparcia. Inny sondaż - dla telewizji ZDF - daje minimalne zwycięstwo SPD. 

Sekretarz generalny chadeckiej partii CDU Paul Ziemiak w telewizji ARD przyznał, że istnieje możliwość stworzenia koalicji CDU/CSU, Zielonych i FDP.

Chadecy nie mają powodów do radości. Sondażowe wyniki wyborów wskazują, że partia ta zdobyła najgorszy wynik w jej historii.

Reklama

Wybory w Niemczech. Śmiech, który słono kosztował kandydata chadeków 

Kiedy rozpoczęła się kampania wyborcza, Armina Lasechta uważano za faworyta do objęcia urzędu kanclerza. W sondażach CDU/CSU jeszcze do lata znacznie wyprzedzało SPD. 

Laschet mozolnie, ale skutecznie budował swój wizerunek podczas kampanii wyborczej. Zwrot nastąpił podczas podczas wizyty na terenach powodziowych w lipcu. Laschet śmiał się, kiedy prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier mówił o ofiarach. "Byłem w drodze cały dzień, były emocjonalne spotkania, które naprawdę mną wstrząsnęły. I dlatego tym bardziej denerwuje mnie tych kilka sekund" - tłumaczył się potem Laschet.

Media komentowały, że to niefrasobliwe zachowanie polityka może zrujnować jego szanse w wyścigu po urząd kanclerza.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje