Andrzej Poczobut wolny. Wymiana więźniów z Białorusią
Doszło do wymiany więźniów między Polską i Białorusią w formacie "5 za 5". Procedurą objęty został Andrzej Poczobut. Zdjęcie z uwolnionym działaczem białoruskiej opozycji zamieścił w sieci premier Donald Tusk. "Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół" - przekazał szef polskiego rządu.

W skrócie
- Doszło do wymiany więźniów między Polską i Białorusią w formacie "5 za 5".
- Andrzej Poczobut został objęty procedurą wymiany i jest wolny.
- Premier Donald Tusk zamieścił zdjęcie z uwolnionym Poczobutem w mediach społecznościowych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu. Przyjacielu" - przekazał na platformie X premier Donald Tusk.
W kolejnym wpisie wyjaśnił, że wymiana na polsko-białoruskiej granicy to "finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji".
"Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym" - napisał Tusk.
Andrzej Poczobut uwolniony. "Męczennik sprawy wolności jest w Polsce"
Niedługo później wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wystąpił na wspólnej konferencji prasowej wraz ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coale'm. - Chciałbym podkreślić wielki wkład strony amerykańskiej i osobisty wkład prezydenta Donalda Trumpa - powiedział Sikorski, odnosząc się do wymiany więźniów ze stroną białoruską.
- Drodzy państwo, radujmy się, mamy go. Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy - powiedział wicepremier.
Minister podkreślał wagę "wspaniałego sojuszu polsko-amerykańskiego". - Ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji i jego specjalnego wysłannika pana Johna Coale'a, a także całej ekipy departamentu stanu - mówił.
Sikorski dziękował także członkom polskich służb specjalnych, prokuratury oraz pracownikom resortów sprawiedliwości, spraw zagranicznych, którzy brali udział w tej operacji. - To dowód na jedność i sprawczość polskich instytucji w obronie przedstawicieli mniejszości polskiej na Białorusi. Te sprawy są w sferze zainteresowań wszystkich sił politycznych w Polsce - podkreślił.
Białoruskie media o "poleceniu Alaksandra Łukaszenki"
O wymianie więźniów między Polską i Białorusią w formacie "5 za 5" poinformowały też białoruskie media. "Alaksandr Łukaszenka polecił, by zwolnić m.in. Andrzeja Poczobuta" - czytamy.
Biełta przekazała, że wymiana, do której doszło we wtorek na granicy polsko-białoruskiej "jest kulminacją złożonego i długotrwałego procesu negocjacyjnego między KGB Białorusi a polską Agencją Wywiadu".
Negocjacje w tej sprawie - jak podała Biełta - miały rozpocząć się we wrześniu ubiegłego roku. "Punktem wyjścia ich organizacji był apel do prezydenta Białorusi przez poszczególnych przywódców zaprzyjaźnionych krajów" - czytamy.
Instrukcje KGB miał osobiście wydawać Łukaszenka, który "osobiście uczestniczył w dyskusji nad szczegółami wymiany".
Białoruś. Andrzej Poczobut w kolonii karnej
Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem. 25 marca 2021 r. został zatrzymany.
Władze białoruskie przypisały jego działaniom - polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach - znamiona "rehabilitacji nazizmu".
Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie, a 8 lutego 2023 r. skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy i Poczobut przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się jego uwolnienia i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
















