Reklama

Andrzej Duda w Nowym Jorku: Pokój nie jest dany raz na zawsze

Pokój i prawo to pojęcia piękne i ważne, ale nader kruche, o które musimy dbać i bez ustanku pielęgnować; my, Polacy, wiemy doskonale, że pokój nie jest dany raz na zawsze - mówił prezydent Andrzej Duda podczas 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych.

"Pokój i prawo - dwa słowa klucze, dzięki którym jesteśmy zrozumieć i docenić rolę Narodów Zjednoczonych w ostatnich 70 latach historii świata. Pokój i prawo - dwa słowa, bez których nie sposób wyobrazić sobie współistnienia narodów, grup etnicznych, wyznawców różnych religii. Pokój i prawo - pojęcia piękne, ważne, aczkolwiek nader kruche, o które musimy dbać, które musimy bez ustanku pielęgnować" - mówił polski prezydent.

"Pokój nie jest dany raz na zawsze"

"My, Polacy wiemy doskonale, że pokój nie jest dany raz na zawsze. (...) 1 września 1939 roku o świcie rozpoczęła się inwazja nazistowskich Niemiec na moją ojczyznę. 17 dni później - 17 września 1939 roku - otrzymaliśmy cios z drugiej strony - Związek Radziecki napadł na Polskę i Polska zniknęła z mapy. Ale Polacy są dumnym narodem i nie poddali się, bo ponad wszystko cenią sobie wolność i dlatego do końca walczyli po stronie wolnego świata" - powiedział Duda.

Reklama

Podkreślił, że II wojna światowa, "największa i najbardziej krwawa wojna w dziejach ludzkości, pogrążyła w mroku zbrodni, barbarzyństwa i cierpień całą Europę, wschodnią i południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, Bliski Wschód i wszystkie oceany".

"Jedną z pierwszych ofiar tamtej wojny było prawo międzynarodowe, kolejną zaś - prawa człowieka. Począwszy od fundamentalnego prawa do życia aż po prawa żołnierzy uczestniczących w starciach zbrojnych, prawa cywili ginących pod bombami, prawa uchodźców. Skala terroru, zniszczeń oraz bezprawia tamtych lat postawiły społeczność międzynarodową przed ważną próbą - należało podjąć wzmożone wysiłki w celu ochrony i zagwarantowania pokoju w przyszłości" - powiedział prezydent. Żadne deklaracje przywódców państw, obietnice i zaklęcia nie zastąpią traktatów, konwencji, rezolucji. Żadne negocjacje za zamkniętymi drzwiami nie mogą prowadzić do naruszenia, złamania, podeptania tych traktatów - mówił w poniedziałek prezydent Andrzej Duda w Nowym Jorku.

"Prawo międzynarodowe to podstawowa wartość"

"Jak zauważył Jan Paweł II, pokój i prawo międzynarodowe są wewnętrznie ze sobą związane. Prawo sprzyja pokojowi" - powiedział Duda. Podkreślił, że niestety traktaty międzynarodowe są nadal łamane, solenne zobowiązania lekceważone, a prawa człowieka nagminnie łamane. "Powinniśmy o tym stale przypominać. Bo nie dość przypominania, że prawo międzynarodowe to podstawowa wartość i podstawowe narzędzie do budowania pokoju na świecie" - mówił prezydent.

"Żadne deklaracje przywódców państw, żadne obietnice i zaklęcia nie zastąpią traktatów, konwencji czy rezolucji. Żadne negocjacje za zamkniętymi drzwiami nie mogą prowadzić do ich naruszenia, do ich złamania, do ich podeptania" - powiedział prezydent. Podkreślił, że wszystkie państwa powinny korzystać z przysługujących im praw na równych zasadach.

"Polska, tak boleśnie doświadczona w okresie II wojny światowej i przez ponad 40-letni okres reżimu komunistycznego, jest szczególnie wyczulona na używanie siły w stosunkach między państwami, na stosowanie agresji zbrojnej, na łamanie praw człowieka" - mówił prezydent. Dlatego - mówił - "Polska czuje się w obowiązku przypomnieć, że takie metody są nie tylko niemoralne, niezgodne z szeroko rozumianym humanizmem, ale przede wszystkim sprzeczne z prawem międzynarodowym".    

"Chciałbym powtórzyć z całą siłą - w sytuacji, kiedy jakieś państwo dokonuje agresji, prowadząc swoją politykę zagraniczną przy pomocy faktów dokonanych, czołgów, rakiet i bomb, społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do odrzucenia faktów powstałych w wyniku takich działań" - powiedział prezydent Polski.      

Dlatego - przekonywał Andrzej Duda - kluczowe jest "kontynuowanie prac nad poprawą efektywności funkcjonowania Rady Bezpieczeństwa ONZ". Przywilej stałego członkostwa wiążę się z obowiązkiem podejmowania aktywnych działań, zmierzających do realizacji podstawowych celów ONZ - zaznaczył prezydent.    

"W ostatnich latach prawo weta wielokrotnie prowadziło do całkowitego impasu prac RB ONZ i to w najistotniejszych kwestiach, dotyczących właśnie bezpieczeństwa" - zwrócił uwagę polski prezydent. Zapewnił, że Polska popiera francuską propozycję przyjęcia kodeksu postępowania w sprawie powstrzymania się od użycia prawa weta, gdy mamy do czynienia z najcięższymi zbrodniami w rozumieniu prawa międzynarodowego.   

"Członkowie mniejszości religijnych są narażeni na prześladowania"

"Jedno nie zmienia się od setek lat - w różnych częściach świata, przy okazji różnych konfliktów systematycznie ograniczana jest wolność sumienia i wyznania. Członkowie mniejszości religijnych, zwłaszcza chrześcijanie, narażeni są na prześladowania" - powiedział prezydent.    

Jak mówił, na Bliskim Wschodzie liczba aktów przemocy wobec przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich "rośnie w zastraszającym tempie". "Nie zapominamy też o ciężkim losie społeczności jazydów mordowanych i wypędzanych ze swoich rodzinnych ziem" - dodał.   

"Polska apeluje do społeczności międzynarodowej o podjęcie zdecydowanych działań w celu ochrony praw mniejszości religijnych" - oświadczył Duda. Jak dodał, konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie kosztują życie tysięcy niewinnych ofiar, naruszają stabilność społeczną i ekonomiczną regionu; bojownicy tzw. Państwa Islamskiego plądrują muzea, bezczeszczą miejsca kultu, wysadzają w powietrze pozostałości starożytnych metropolii.     

"W obliczu tych bestialskich czynów społeczność międzynarodowa powinna podjąć bardziej stanowcze kroki, aby powstrzymać praktyki niszczenia i grabieży światowego dziedzictwa" - podkreślił prezydent.

"Twórzmy świat oparty na sile prawa"

"Polska, wciąż pamiętająca tragedię II wojny światowej i czasy komunizmu, zobowiązuje się do aktywnej współpracy na rzecz porządku międzynarodowego opartego na prawie. Prawo sprzyja efektywnemu funkcjonowaniu społeczeństw, które tworzą państwa, ale również efektywnemu i pokojowemu ułożeniu stosunków między tymi państwami. Twórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły" - mówił polski prezydent.  

Duda podkreślał, że do zachowania pokoju na świecie przyczyniają się: obrona demokracji, zrównoważony rozwój ekonomiczny, zasypywanie nierówności społecznych, szerszy dostęp do edukacji oraz długofalowa ochrona przed skutkami zmian klimatycznych. "W tym kontekście chcę zapewnić o gotowości mojego kraju do włączenia się w realizację celów zrównoważonego rozwoju" - powiedział prezydent.  

Podkreślił, że Polska aktywnie uczestniczy m.in. w międzynarodowych wysiłkach na rzecz uzgodnienia nowego porozumienia klimatycznego. "Widzimy potrzebę trwałego porozumienia na tym polu, do którego przyłączą się wszystkie państwa i w odniesieniu do którego wszyscy podejmą wysiłek odpowiedni do swych faktycznych możliwości. Polska ma, skądinąd, niebagatelny wkład w ochronę klimatu. Wystarczy wspomnieć, że nasza transformacja gospodarcza przyczyniła się do obniżenia emisji dwutlenku węgla w Polsce o 30 proc. w stosunku do roku 1990" - zauważył.   

Prezydent zapewnił również, że nasz kraj jest gotowy zwiększać nasz bezpośredni wkład w dzieło utrzymania pokoju i bezpieczeństwa. "Tym motywowane jest także zgłoszenie naszej kandydatury na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa" - zaznaczył.

Prezydent wziął udział w debacie generalnej Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Duda | ONZ | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy